5-10-15 to cykl, w którym przypominamy spotkania FC Barcelony z nabliższym ligowym rywalem, w danej rundzie odpowiednio 5, 10 i 15 lat temu. Tym razem bez „5", gdyż w sezonie 2007/08 Celta Vigo grała w niższej klasie rozgrywkowej. Cykl jest poświęcony pamięci zmarłego w grudniu 2012 roku redaktora FCBarca.com, Marcina Gila.
2002/03 FC Barcelona - Celta Vigo 2:0
22.06.2003, 38. kolejka
FC Barcelona przystępowała do ostatniego spotkania traumatycznego sezonu 2002/03 jako siódmy zespół La Liga, ze stratą dwóch punktów do szóstego w tabeli Athleticu Bilbao. Kapitalnie dysponowana wówczas Celta Vigo grała jedynie o honor, już wcześniej zapewniając sobie czwarte miejsce, za plecami Realu Madryt, Realu Sociedad i Deportivo, gwarantujące grę w Lidze Mistrzów.
Pewna czwartego miejsca Celta Vigo w spotkaniu na Camp Nou zagrała bez kilku podstawowych piłkarzy. Co ciekawe Miguel Angel Lotina postawił na dwóch przyszłych piłkarzy Barcelony: w bramce zagrał José Manuel Pinto, który w sezonie 2002/03 był jedynie zmiennikiem znakomitego argentyńskiego bramkarza Pablo Cavallero, natomiast już w 38 minucie na placu gry zameldował się boczny obrońca Sylvinho. Barça w ostatnim spotkaniu fatalnego sezonu musiała sobie radzić bez Luisa Enrique, którego w wyjściowej jedenastce zastąpił Juan Pablo Sorin.
Od początku spotkania było widać, że to dla Barcelony, która walczyła o możliwość gry w europejskich pucharach, jest to dużo ważniejsze spotkanie. Podopieczni Radomira Anticia musieli nie tylko wygrać z Celtą Vigo, ale jednocześnie liczyć na stratę punktów przez Bilbao, którego równolegle grało na wyjeździe z Realem Madryt. Już w piątej minucie spotkania dogodną sytuację do zdobycia gola zmarnował Philip Cocu. Agresywna gra od pierwszego gwizdka sędziego przyniosła rezultat 180 sekund później, kiedy Juan Pablo Sorin dobił z niewielkiej odległości strzał głową Patricka Kluiverta, fantastycznie obroniony przez Pinto. Nie minęła minuta, a już powinno być 2:0, jednak Marc Overmars przegrał pojedynek sam na sam z bramkarzem Celty Vigo. Oczy kibiców Barcelony były zwrócone tego dnia nie tylko na Camp Nou, ale również na Santiago Bernabéu. Kiedy Overmars nie wykorzystywał doskonałej sytuacji do podwyższenia prowadzenia, Ronaldo strzelał na 1:0 dla Realu Madryt w meczu z Bilbao. Mało jest chwil w historii rywalizacji dwóch największych klubów ligi hiszpańskiej, kiedy bramka jednych, tak cieszy drugich. W 25 minucie spotkania na Camp Nou doszło do przepychanki, w efekcie której czerwone kartki otrzymali Patrick Kluivert oraz Angel. W dalszej części pierwszej połowy José Manuel Pinto kilkukrotnie ratował Celtę Vigo przed utratą bramki. To głównie dzięki niemu piłkarze schodzili do szatni przy stanie 1:0 dla gospodarzy.
Druga połowa nie mogła zacząć się lepiej dla Barçy. Javier Saviola do spółki z Gaizką Mendietą rozmontowali obronę Celty, dzięki czemu ten pierwszy strzelił gola na 2:0. Po tej bramce mecz stracił na szybkości. Podopieczni Radomira Anticia utrzymywali się przy piłce, nie dopuszczając przeciwnika pod bramkę Víctora Valdésa.
Barça ostatecznie pokonała Celtę Vigo 2:0, natomiast Real Madryt wygrał na Santiago Bernabéu z Bilbao 3:1, dzięki czemu podopieczni Anticia zapewnili sobie szóste miejsce na koniec sezonu i prawo do gry w Pucharze UEFA. Dzień później Joan Laporta, nowy prezydent FC Barcelony, ogłosił nazwisko nowego trenera, którym został Frank Rijkaard. Od tego momentu miała nastać nowa era.
FC Barcelona - Celta Vigo 2:0
1:0 Juan Pablo Sorin (8')
2:0 Javier Saviola (51')
FC Barcelona: Víctor Valdés, F. de Boer, Puyol, Reiziger, Cocu, Sorin (Thiago Motta 46'), Gabri, Mendieta, Kluivert, Saviola (Dani 75'), Overmars (Gerard 81'); Trener: Radomir Antić
Celta Vigo: Pinto, Caceres, Sergio (Sylvinho 38'), Juanfran, Velasco (Jesuli 59'), Angel, Giovanella, Luccin, Gustavo Lopez (Pablo Coira 55'), Mostovoy, Edu; Trener: Miguel Angel Lotina
Żółte kartki: brak
Czerwone kartki: Patrick Kluivert (25') - Angel (25')
Stadion (widzów): Camp Nou (48.557)
1997/98 Celta Vigo - FC Barcelona 3:1
29.03.1998, 31. kolejka
FC Barcelona przed spotkaniem z Celtą Vigo zajmowała pierwsze miejsce w tabeli ligi hiszpańskiej, z przewagą siedmiu punktów nad Realem Madryt i jedenastu nad trzecim w tabeli Realem Sociedad. Nie ulegało wątpliwości, że podopieczni Lousa van Gaala byli bardzo blisko upragnionego mistrzostwa. Celta Vigo, prowadzona przez genialnego stratega Javiera Iruretę, zajmowała czwarte miejsce, gwarantujące grę w Lidze Mistrzów.
Louis van Gaal w wyjazdowym spotkaniu z Celtą nie mógł skorzystać z największej gwiazdy Barçy, Rivaldo. Było to duże osłabienie dla zespołu, ponieważ to głównie dzięki rewelacyjnej dyspozycji Brazylijczyka i jego współpracy z Luisem Figo i Luisem Enrique, Barcelona zmierzała po mistrzostwo Hiszpanii.
Od początku spotkania byliśmy świadkami dużych emocji, ponieważ obie drużyny dążyły do zdobycia szybkiej bramki. Ostatecznie wynik meczu otworzył Haim Revivo, niespodziewanie wyprowadzając w 21 minucie Celtę Vigo na prowadzenie. Gospodarze grali bardzo dobrze, co chwila zagrażając bramce Ruuda Hespa, holenderskiego golkipera Barcelony. Jednym z najgroźniejszych zawodników na placu gry był Mazinho, brazylijska gwiazda Celty, a obecnie ojciec Thiago i Rafinhi. W 27 minucie mecz udo wyrównania doprowadził Luis Enrique, dla którego sezon 1997/98 był jednym z najlepszych w barwach blaugrana. Niestety, zaledwie pięć minut później piękną bramkę zdobył Rosjanin Aleksandr Mostovoy, który wykorzystał błąd fatalnego w tym spotkaniu Alberta Ferrery. Barça znów musiała odrabiać straty, jednak w ich grze wyraźnie widać było brak Rivaldo.
Druga połowa stanęła pod znakiem dominacji podopiecznych Louisa van Gaala. Barcelona tworzyła sobie w końcu więcej sytuacji, niż to miało miejsce w pierwszej części gry, jednak marnowali je kolejno: Figo, Sonny Andréson, czy Giovanni. Słabą dyspozycję napastników Barçy wykorzystała Celta Vigo. W 70 minucie reprezentant Brazylii Mazinho pogrążył gości, popisując się mocnym uderzeniem lewą nogą obok bezradnego Hespa.
Real Madryt i Real Sociedad nie wykorzystały porażki Barcelony, remisując swoje spotkania, odpowiednio z Valladolid i Atlético Madryt. Dzięki temu Celta Vigo zrównała się punktami z baskijską drużyną, tracąc do Królewskich zaledwie cztery „oczka".
Celta Vigo - FC Barcelona 3:1
1:0 Haim Revivo (21')
1:1 Luis Enrique (27')
2:1 Aleksandr Mostovoy (32')
3:1 Mazinho (70')
Celta Vigo: Dutruel, Djorović, Eggen, Berges, Vales, Ito, Mazinho, Karpin, Mostovoy (Salinas 86'), Revivo (Geli 85'), Juan Sánchez (Moises 76'); Trener: Javier Irureta
FC Barcelona: Hesp, Nadal, Bogarde, Ferrer (Reiziger 45'), Sergi, Celades, Cirić (Oscar 67'), Figo, Luis Enrique, Sonny Anderson, Giovanni (Amor 77'); Trener: Louis van Gaal
Żółte kartki: Rafael Berges, Aleksandr Mostovoy, Patxi Salinas - Luis Figo, Giovanni
Stadion (widzów): Estadio Balaídos (27.342)
Komentarze (7)