FC Barcelona po raz kolejny pokazała, że hasło Més que un club nie jest tylko pustym sloganem.
Oficjalny kanał klubu w serwisie YouTube zamieścił dwa tygodnie temu nagranie przedstawiające wizytę Mamadou Lamine, 9-latka z Senegalu, którego Barcelona ugościła w ośrodku treningowym. Chłopiec cierpi na anomalię Petersa, która objawia się tym, że chłopiec jest niewidomy. Przeszedł do tej pory dziewięć operacji, ale jego stan niestety nie uległ poprawie.
Pomimo braku wzroku, Mamadou był w stanie rozpoznać każdego piłkarza pierwszej ekipy. Chłopiec za pomocą dotyku bezbłędnie identyfikował takie gwiazdy Barçy jak Messi, Abidal, Iniesta czy Pinto. Swoim zachowaniem wprowadził do szatni wiele uśmiechu a także wprawił w zdumienie wszystkich piłkarzy.
Później Mamadou obecny był na treningu, podczas którego pokonał samego Víctora Valdésa. Następnie portero Barçy dał chłopcu na pamiątkę swoje rękawice. Chłopiec otrzymał także zaproszenie na mecz Barcelony z Milanem. Łatwo sobie wyobrazić, jak bardzo Mamadou przeżywał ten wieczór.
Faktem jest, że każdego miesiąca od piętnastu do dwudziestu dzieci z różnymi dysfunkcjami odwiedza szatnię Barcelony. Odbywa się to w ramach współpracy pierwszej drużyny z Fundacją FC Barcelona.
Wyborem tych, dla których otwarte zostaną szczęśliwe drzwi, zajmują się dwie fundacje: Make a Wish oraz Małe Pragnienie. Obie prowadzą dokumentację i określają poszczególne warunki, które muszą zostać spełnione, by dzieci mogły spełnić swoje marzenie i poznać idoli w bordowo-granatowych koszulkach.
Z nielicznymi wyjątkami spotkania mają charakter dyskretny i informacji na ich temat próżno szukać w prasie czy Internecie. Warto pamiętać, że dzieci, czasami bardzo doświadczone chorobą, niezwykle uczuciowo podchodzą do tych spotkań. Wszystkie relacje świadków wizyt zawierają opis spotkań pełnych emocji. Dla wielu dzieciaków wizyta w klubie to najlepsze wspomnienie z całego życia, ponieważ spotykają swoich idoli. Bez kamer i obecności dziennikarzy dzieci nie czują się skrępowane i zachowują się w sposób naturalny.
Trzeba pamiętać, że tego typu spotkania odbywają się za całkowitą zgodą zawodników, personelu klubu oraz sztabu technicznego. W jednym miesiącu mogą mieć miejsce aż cztery wizyty, niemniej jednak jest to uzależnione od harmonogramu pracy drużyny.
Messi daje radość
Z okazji obchodów Międzynarodowego Dnia Dziecka Leo Messi uczestniczył w meczu piłkarskim razem z 30 dzieciakami z całego świata. Nierzadko w takich wydarzeniach biorą udział dzieci nieuleczalnie chore, które chcą w pełni cieszyć się obecnością swojego idola. To kolejny powód, by unikać obecności mediów.
Poza tym Fundacja FC Barcelona pomaga uszczęśliwiać dzieci z różnego rodzaju niepełno sprawnościami: fizycznymi i psychicznymi. Podczas treningu otwartego, który odbywa się w okolicach świąt Bożego Narodzenia, 2000 biletów trafia do takich właśnie dzieciaków.
Wyjątkiem od dyskrecji i prywatności są bożonarodzeniowe wizyty w szpitalach. Piłkarze pierwszego zespołu odwiedzają chore dzieci, które obdarowują drobnymi prezentami. Nie są to wielkie podarunki, ale tak naprawdę nie to się liczy. Uśmiech na twarzy chorego dziecka czy łzy szczęścia są czymś, czego nie da się policzyć ani kupić za żadne pieniądze.
Komentarze (19)