To było czwarte starcie pomiędzy FC Barceloną Regal i Caja Laboral w bieżącym roku kalendarzowym. Spotkanie dobrych znajomych, jak zwykle okazało się bardzo emocjonujące. Katalończycy zrewanżowali się Baskom za niedawną porażkę w meczu ligowym i zwyciężyli po ciężkiej walce wynikiem 83:74. Ta wygrana przedłużyła serię kolejnych zwycięstw podopiecznych Xaviego Pascuala w fazie Top 16 elitarnej Euroligi do okrągłej dziesiątki, co pozwoliło na dwie kolejki przed końcem tej fazy rozgrywek zapewnić sobie pierwsze miejsce w grupie F z bilansem 11-1.
Po stronie gospodarzy najbardziej do zwycięstwa przyczynili się ci, którzy są do tego zobowiązani, czyli największe gwiazdy - Juan Carlos Navarro (14 punktów, 6 asyst, 4/8 3FG), Ante Tomić (14 punktów, 8 zbiórek, 4 asysty) oraz Erazem Lorbek (16 punktów, 4 zbiórki, 7/11 FG). Liderzy katalońskiego zespołu mieli duże wsparcie w postaci CJ Wallace'a (13 punktów, 3 zbiórki), który imponował zwłaszcza w pierwszej połowie spotkania. Po stronie gości jedyną solidną opcją w ataku był Polak - Maciej Lampe (21 punktów, 6 zbiórek, 9/11 2FG), jednak to było za mało na mistrzów Hiszpanii.
FC Barcelona Regal zwyciężyła dziesiąty mecz z rzędu w fazie Top 16 elitarnej Euroligi i dzięki wygranej nad Caja Laboral, na dwie kolejki przed końcem, zapewniła sobie pierwsze miejsce w grupie F przed play-offs. Jednak incydent z Petem Mickealem nieco popsuł wielkie święto w Palau Blaugrana. Amerykanin tuż przed przerwą wdał się w głośną sprzeczkę z trenerem Xavim Pascualem, która miała swoją kontynuację w tunelu prowadzącym do szatni. W drugiej połowie spotkanie Mickeal ani na sekundę nie pojawił się na parkiecie. Miejmy nadzieję, że to nie początek konfliktu na linii gracz-trener.
Przebieg meczu
Spotkanie w Palau Blaugrana rozpoczęło się od wielkiej trójki Navarro, jednak wyraźne prowadzenie Katalończycy objęli dopiero kilka minut później po rzucie z dystansu Wallace'a i akcji 2+1 autorstwa Víctora Sady (15:8). Ostatecznie pierwszą kwartę gracze trenera Pascuala wygrali 18:12, po tym jak Huertel trafił za trzy, a Wallace wykorzystał trzy rzuty wolne. Na początku drugiej części spotkania zaimponował Jawai, który sfinalizował dwie akcje wewnętrzne, w tym jedną efektownym dunkiem (22:14). Jednak wtedy Bjelica zagrał akcję 3+1, a chwilę później zza linii 6.75 metra poprawił Jelinek (22:21). Czując oddech rywala na plecach, Barça Regal za sprawą Wallace'a i Tomicia ponownie odskoczyła na osiem oczek (31:23), następnie po trójce Navarro nawet na jedenaście (38:27). Po dobrej akcji w duecie Navarro-Tomić, Katalończycy uzyskali rekordową 15-punktową przewagę (42:27), jednak wtedy zaczęły się kłopoty. Jeszcze przed przerwą równo z syreną trafił San Emeterio zmniejszając straty do -10 (42:32), zaś chwilę wcześniej miał miejsce wspomniany incydent z Mickealem.
W przerwie w szatni FC Barcelony Regal musiała być naprawdę gorąco, co przełożyło się na dyspozycję gospodarzy tuż po wznowieniu gry. Z 15-punktowej przewagi, którą Katalończycy mieli na minutę przed przerwą, po kilku akcjach nie zostało nic. Trójki, jak na zawołanie zaczęli trafiać Huertel, Causeur i Nocioni, natomiast pod tablicami punktował Lampe (49:49). W tym momencie zareagował kapitan Juan Carlos Navarro trafiając za trzy (52:49), jednak w dalszej perspektywie nie uchroniło to gospodarzy od utraty prowadzenia, co nastąpiło po punktach Lampe (52:53). Na szczęście Barcelona wyrwała się z marazmu za sprawą ponownie Navarro oraz Lorbeka, który zaliczył trzy udane akcje wewnętrze pod rząd (61:53). Jednak gracze Tabaka nie poddawali się i ponownie zmniejszyli straty za sprawą buzzer-beatera Nocioniego (61:56).
Tak więc, po szalonej trzeciej kwarcie, Barça Regal miała pięć punktów przewagi, które już na samym początku zaczęły niebezpiecznie topnieć, jednak znów z pomocą przyszedł Lorbek z celnym rzutem from downtown (66:61). Jego wyczyn chwilę później powtórzy z narożnika parkietu Xabi Rabaseda (69:61), jednak i to nie złamało w Baskach ducha zwycięstwa. Po paru minutach za sprawą trójki Huertela goście zbliżyli się na zaledwie dwa punkty (76:74), co gwarantowało nerwową końcówkę spotkania. Jednak wtedy na linii rzutów wolnych nie zawiedli Navarro i Tomić (80:74), natomiast ostatecznie przypieczętował wygraną i zwycięstwo w grupie, wielki w drugiej połowie, Lorbek (83:74).
FC Barcelona Regal (18+24+19+22): Huertas (0), Navarro (14), Mickeal (2), Lorbek (16), Tomić (14) - wyjściowa piątka - Sada (8), Jasikevicius (0), Todorović (4), Wallace (13), Ingles (5), Rabaseda (3), Jawai (4).
Caja Laboral (12+20+24+18): Cook (0), Causeur (5), Nocioni (11), M.Bjelica (7), Pleiss (2) - wyjściowa piątka - San Emeterio (6), Heurtel (10), Jelinek (3), Lampe (21), N.Bjelica (9). Calbarro (DNP).
Komentarze (9)