Napastnik FC Barcelony przyznał po przyjeździe do Gijón, że jest zadowolony, iż może pomóc drużynie i że myśli jedynie o teraźniejszości i najbliższej przyszłości. - Ani wcześniej nie myślałem, ani teraz nie myślę o przedłużeniu kontraktu - powiedział El Guaje. Zapewnił, że minione tygodnie były bardzo dobre pod względem zespołowym, jak i indywidualnym. Piłkarz chce zakończyć sezon w najlepszy możliwy, dla drużyny i niego samego, sposób.
- Granie tutaj to coś szczególnego, marzenie się spełniło. Od dłuższego czasu marzyłem, żeby wrócić tutaj w roli gospodarza - powiedział w odniesieniu do najbliższego meczu przeciwko Finlandii, który zostanie rozegrany w mieście, w którym rozpoczynał karierę. - To nie to samo, co gra w roli gościa. To tak, jak okradanie własnego domu - dodał.
- Manolo Preciado cieszyłby się tym meczem, będzie dumny z wszystkiego, co zrobił i z tego, że reprezentacja przyjechała tutaj - powiedział David. Piłkarz zapewnił, że to zaszczyt, iż pomyślano o nim w kontekście hołdu dla Preciado oraz, że wykorzystają tę wizytę, aby wywołać temat stworzenia pomnika, który upamiętniałby zmarłego trenera tak, jak należy.
- Wszyscy jesteśmy świadomi sukcesów, jakie osiągnął del Bosque, oraz tego jaką jest osobą - stwierdził Villa. Odniósł się także do kwestii formy Pedro i Valdésa, przywołując statystyki, które według Asturyjczyka, mówią same za siebie.
Komentarze (68)