Oceny za rewanż z AC Milan

Ściah

15 marca 2013, 23:14

237 komentarzy

Przypominamy zasady, jakimi kierujemy się podczas wystawiania not: kryterium oceny graczy. Pamiętajcie, że przekonująca argumentacja może wpłynąć na zmianę ocen. Jednocześnie pragniemy zaznaczyć, że słowa "przekonująca" i "argumentacja" nie jest równoznaczne z "dla mnie Montoya 4, a Messi 6.2(5)". Tylko naprawdę rzeczowe komentarze będą brane pod uwagę.

Oceniający: Ściah

Valdés - 6,5 - Najmniej uczestniczący w grze zawodnik Barcelony, ale akurat z tego faktu powinniśmy się tylko cieszyć. Nie popełnił żadnego poważnego błędu, a w sytuacjach, w których był wystawiany na próbę, zachowywał się bardzo dobrze, dając drużynie sygnał: „Grajcie ofensywnie, a ja obronię, co będzie trzeba." Solidny, miał tylko drobne problemy z dokładnym wprowadzaniem piłki do gry długimi wykopami, ale nie zamierzamy tego wyolbrzymiać.

Piqué - 5,5 - Miał swoje wzloty i upadki. Przykładnie zachowywał się w sytuacjach wymagających od niego asekuracji kolegów z linii obrony (choćby zablokowanie dośrodkowania Boatenga po pamiętnej akcji Nianga), jednak gubił się postawiony oko w oko z zawodnikami Milanu. Okazał się zbyt wolny w starciach z Faraonem w pierwszej połowie oraz z Bojanem w 82. minucie spotkania. Potrafił również zanotować głupią stratę, niepotrzebnie decydując się na ryzykowne wyjście (48. minuta). Brawa za dziesięć odbiorów, ale tym razem szły one ramię w ramię z chimeryczną postawą Gerarda w jakże ryzykownym ustawieniu defensywy.

Mascherano - 6,5 - Niemal bezbłędny, grający na nieprawdopodobnym ryzyku i skuteczności. Założenia taktyczne zmusiły Javiera do odważnych wyprzedzeń rywali oraz przewidywania ich zagrań. W większości przypadków trafnie oceniał zagrożenie, podejmując dobre decyzje. Mimo wszystko raz zawiódł poważnie, narażając drużynę na utratę gola. Złe ustawienie i przepuszczenie piłki do Nianga mogło kosztować Blaugranę jeśli nie odpadnięcie z Ligi Mistrzów, to poważne problemy w dalszej części spotkania. Poza tym El Jefecito prezentował się bardzo dobrze, notując udane wślizgi i przechwyty oraz raczył nas swoimi długimi podaniami na skrzydło. Nie należy także zapomnieć o jego kluczowej roli przy bramce Villi. Bez odpowiedniego przeczytania gry przez Javiera, Xavi nie miałby możliwości zagrania do Davida otwierającego podania.

Alba - 9 - Najlepszy z trójosobowego bloku obronnego. Dzięki swojej szybkości regularnie wygrywał pojedynki z wbiegającymi na dogodne pozycje rywalami. W pierwszej połowie mocno cofnięty i ostrożny, przeprowadził tylko jedną niezłą akcję w 30. minucie, ale nie otrzymał wparcia od Pedro i stracił piłkę. Po przesunięciu na swoją nominalną pozycję pokazał pełnię umiejętności, raz po raz wbiegając w obronę Milanu, a swoje starania koronując zdobyciem decydującej bramki w końcówce spotkania. Jego radość i ucałowanie herbu Barcelony były bardzo wymowne. Dziękujemy, Jordi!

Alves - 7 - Miał bardzo trudne zadanie w wyważeniu swojego zachowania na niecodziennej dla siebie pozycji prawego pomocnika. Musiał być bardziej agresywny i dokładny w grze wzajemnej, pamiętając jednocześnie o nękaniu rywali regularnymi wrzutkami z głębi pola. Biorąc pod uwagę wzrost napastników Dumy Katalonii można się było spodziewać, że większość jego zagrań będzie padała łupem obrońców Milanu, jednak takie próby burzyły spokój defensywy Włochów i wprowadzały do gry element zaskoczenia. Po jednym z takich zagrań, w wyniku zamieszania, Iniesta mógł oddać celny strzał z dystansu. Niemal całą drugą połowę Brazylijczyk spędził już na prawej obronie, nie popełniając tam żadnego błędu. W całym spotkaniu zanotował tylko sześć strat, ale trzeba przyznać, że liczba odbiorów (2) mogła być trochę większa. Mimo wszystko występ bardzo dobry.

Busquets - 10 - Już wiele zdążyliśmy się dowiedzieć o perfekcyjnym meczu Sergio i nam jako Redakcji pozostaje to tylko potwierdzić. Nasz wychowanek był w tym spotkaniu nie dość że niemal bezbłędny, to na dodatek ustawił jeszcze wyżej poprzeczkę wzorowego występu defensywnego pomocnika. Busquets pojawiał się wszędzie tam, gdzie trzeba było „załatać" dziurę wynikającą z błędów drużyny w ustawieniu i dodatkowo pokazał nową jakość w pressingu. Nie dawał przybyszom z Włoch szans na rozwinięcie skrzydeł w kontratakach, dołączając do tego fenomenalne czytanie gry oraz wysoką jakość podań. Najlepsze zagrania ofensywne mogliśmy oglądać w 5. (napędzenie akcji bramkowej), 45., 70. oraz 71. minucie, a wisienką na torcie dla koneserów było absolutnie olśniewające podanie do Alvesa z 64. minuty. W tym przerzucie mogliśmy dostrzec całość kapitalnego występu naszego wychowanka: przewidywanie, nieszablonowy pomysł i zegarmistrzowską precyzję. W defensywie na szczególną uwagę zasługuje interwencja Sergio z 80. minuty. Obrona godna stopera światowej klasy. Bez niego Barcelonie na pewno nie udałoby się osiągnąć upragnionego awansu.

Xavi - 9 - W jak na razie najważniejszym meczu sezonu mogliśmy oglądać starego, dobrego Xaviego. Nasz kapitan świetnie wywiązał się z roli mózgu drużyny, współpracując z Busquetsem i Iniestą. W efekcie Barcelona całkiem zdominowała środek pola, a Creus mógł wykonać 125 podań, zachowując przy tym 90-procentową celność zagrań. W grze wzajemnej pokazał mistrzowski poziom, a wymiernymi efektami tego stanu rzeczy były dwie asysty: przy bramkach Messiego i Villi. Dodatkowo rzuciło się w oczy dobre przygotowanie fizyczne Xaviego pozwalające mu wyprzedzać rywali i notować ważne przechwyty (21. oraz 62. minuta). Plus również za pojedyncze „wisienki": strzał z 17. minuty oraz bardzo ważną interwencję wślizgiem w 80. minucie.

Iniesta - 8,5 - Ach, gdyby jego „bomba" z 13. minuty znalazła miejsce w siatce bramki Milanu... Andrés po raz kolejny pokazał swoją jakość i przydatność w meczach o najwyższą stawkę. Był zimny, precyzyjny i skuteczny w realizacji swoich boiskowych zamysłów. Nie tracił głupio piłki, a miast tego notował kapitalne odbiory, po prostu zatrzymując się w miejscu i czekając aż futbolówka po błędnym dryblingu rywala sama znajdzie bezpieczną przystań na jego stopie,. W grze wzajemnej okazał się najbardziej elastycznym i ruchliwym, współpracując z drugą linią oraz lewym skrzydłem. Najlepszą akcją meczu Bladej Twarzy okazało się odebranie piłki Ambrosiniemu i finezyjna asysta zewnętrzną częścią stopy przy golu na 2:0. Magik znów czaruje.

Pedro - 5 - W pierwszej połowie poza przechwytem z 12. minuty nie pokazał niczego spektakularnego. Relatywnie mało uczestniczył w grze wzajemnej, ograniczając się do pozostawania na pozycji lewoskrzydłowego. W 30. minucie nie pomógł Albie w jego ofensywnej akcji oraz nie zaasekurował jego pozycji w defensywie. Na drugą połowę wyszedł dużo bardziej zmotywowany i przeniosło się to przede wszystkim na jakość w grze wzajemnej. Bardzo dobrze współpracował z Iniestą oraz Albą, a na pierwszy plan wysuwa się jego dobre podanie do Jordiego z 77. minuty. Statystyki przemawiają delikatnie na korzyść Kanaryjczyka. Mimo wszystko tylko pięć strat i dwa odbiory w połączeniu z pracowitością i częstymi powrotami do obrony pozwalają nam na wystawienie Pedro jedynie "piątki".

Messi - 10 (ZM*) - Decydujący. Ten występ Leo na długo pozostanie w pamięci kibiców, ponieważ to on dał drużynie sygnał do rozpoczęcia remontady precyzyjnym uderzeniem zza pola karnego, prosto w „okienko" bramki Abbiatiego. Dodatkowo co rusz brał ciężar gry na swoje barki, uczestnicząc w niemal każdej akcji ofensywnej zespołu. Jego wysiłki zostały ponownie nagrodzone w 39. minucie, kiedy to strzelił gola wyrównującego stan dwumeczu. W drugiej połowie utrzymał poziom gry wzajemnej oraz aktywności, dołączając do tego walkę w defensywie, pracę w pressingu i znów okazując się decydującym, dzięki udziale w akcji ustalającej rezultat na 4:0. La Pulga może do swojej kolekcji dorzucić kolejny niezapomniany występ.

Villa - 8 - Napracował się nam nasz David co niemiara. Non stop starał się nękać swoją obecnością i ruchliwością stoperów Milanu, przy okazji biorąc czynny udział w grze wzajemnej i próbując wychodzić na dogodne pozycje. W pierwszej połowie miał cichy udział przy pierwszym golu, absorbując uwagę Mexesa i powodując opóźnienie jego reakcji na strzał Messiego. W drugiej był już dużo bardziej widoczny i efektywny. Dwukrotnie zanotował dobre przechwyty (48. oraz 72. minuta), w 70. minucie potrafił bardzo ładnie rozegrać piłkę z Leo, ale jego największą zasługą jest strzelenie jakże ważnego gola dającego Barcelonie prowadzenie w dwumeczu. W tej sytuacji mogliśmy oglądać prawdziwego El Guaje: wyjście na pozycję, cierpliwość w oczekiwaniu na podanie, dobre przyjęcie futbolówki oraz wykończenie okraszone precyzją z dodatkiem szczypty zimnej krwi. Brawo.

Rezerwowi: 

Alexis - 7 - Wszedł za ciężko pracującego Villę i poszło mu całkiem dobrze. Starał się uczestniczyć w pressingu i pokazywać do gry, a owocem jego starań była świetna asysta przy golu Alby. Najpierw „włączył" swoją nieprzeciętną szybkość, potem rozejrzał się i błyskawicznie podał do wbiegającego Jordiego. Plus również za grę wzajemną z Katalończykiem w 84. minucie. Wartościowa zmiana.

Puyol - 6 - Po strzeleniu trzeciego gola na boisku potrzeba było kogoś bardziej stonowanego niż Mascherano i Carles dobrze wywiązał się z roli spokojnego obrońcy. Był bardzo pasywny, ale dzięki temu nie popełnił żadnego błędu i pozwolił drużynie nadal być skupionej na ofensywie.

Adriano - 6,5 - Zagrał tylko dziesięć minut, a mimo tego potrafił pokazać się z dobrej strony, podając w 89. minucie do wbiegającego Alvesa i będąc przez cały okres swojej gry uważnym na lewej flance.

* Zawodnik Meczu wg Redakcji FCBarca.com

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (237)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze
« Powrót do wszystkich komentarzy