Odkąd w 1992 roku Puchar Europy przemienił się w Ligę Mistrzów, żadnej drużynie nie udało się wywalczyć awansu po porażce w pierwszym meczu 0:2. Aż do wczoraj, gdy dokonała tego Barcelona.
Barça miała za sobą magiczne wieczory w najważniejszych klubowych rozgrywkach Starego Kontynentu. Pokonywała 3:0 Goteborg, 4:1 Dynamo Kijów czy 5:1 Chelsea, ale do wczoraj nie miała na swoim koncie historycznej remontady. Wspominał o tym Xavi, który stwierdził, że obecne pokolenie piłkarzy potrzebuje wielkiego meczu i odrobienia takich strat.
Wszyscy pamiętamy pojedynki z Interem (3:1 w Mediolanie i 1:0 na Camp Nou) oraz Chelsea (1:0 na Stamford Bridge i 2:2 na Camp Nou). Wtedy Barcelona odpadała walcząc do ostatnich minut, ale 12 marca 2013 roku była w końcu zdolna do odwrócenia losów dwumeczu.
Barça jest też pierwszym zespołem, który w Europie dwukrotnie pokonał Milan różnicą czterech goli. Pierwszy raz taka sytuacja miała miejsce w sezonie 1959/60, gdy Katalończycy wygrali z włoskim zespołem 5:1. Bramki strzelali wówczas Kubala (2), Eulogio Martínez, Segarra i Czibor.
Komentarze (95)