Alves: Czas, by ta grupa dokonała historycznej remontady

Ola

10 marca 2013, 14:21

As

45 komentarzy

Po zwycięstwie nad Deportivo obrońca FC Barcelony, Dani Alves, pojawił się w programie Barça TV i przeanalizował mecz, ale przede wszystkim mówił o wyzwaniu, jakie czeka we wtorek jego drużynę. Wspomniał też m.in. o swoich kontuzjach, znaczeniu La Liga i Ligi Mistrzów oraz ewentualnym transferze Neymara.

Nadmierne zdenerwowanie
„W sobotę celem była wygrana, aby z dobrymi odczuciami podejść do spotkania z Milanem. To wciąż jest tylko mecz, na który trzeba wyjść z radością, bez niepotrzebnych nerwów. I bez strachu. Jeśli boisz się wygrać, to nie wygrasz. Już mamy jeden zły przykład dwumeczu, na który wyszliśmy zbyt zdekoncentrowani, chodzi o pojedynek z Realem w Pucharze Króla. I nie udało nam się go przejść. Musimy wyciągnąć z tego wnioski".

Czyste konto
„Zachowanie czystego konta dodaje nam pewności, już od długiego czasu nie udawało nam się tego dokonać i wątpiono w formację defensywną tego zespołu. Poprawiliśmy wrażenie sobotnim zwycięstwem i zachowaniem czystego konta".

Stan fizyczny
„Wracam do formy fizycznej, co jest najważniejsze, bo w kwestii technicznej, z tymi partnerami z zespołu jest bardzo łatwo grać. Mieliśmy długi tydzień, podczas którego mogliśmy pracować nad aspektami fizycznymi. To widać, ponieważ wracamy na najwyższy poziom. Oby tak zostało aż do końca".

Kontuzje
„Wszystkie kontuzje w mojej karierze miały miejsce w tym sezonie i to, czego człowiek nigdy nie może stracić, to wiara w siebie samego i w swoją pracę - kontuzje są częścią tego zawodu. Kiedy ja doznawałem urazu, zawsze we mnie wątpiono, ale ja wierzyłem w swoją pracę i w to, że robię wszystko dobrze. Kiedy wracałem na swój poziom, drużyna nie była w dobrej dyspozycji, a gdy się przegrywa, reakcje zawsze są negatywne. Ale pracowitość w piłce nożnej zawsze jest wynagradzana".

Wątpienie w Rourę
„Gdy wygrywamy, to wszystko jest dobrze i Jordi jest najlepszy. Ale kiedy się przegrywa, to trzeba kogoś wskazać. Jeśli wygrywasz jesteś bardzo dobry, a jeśli nie  - jesteś do niczego. Już się do tego przyzwyczailiśmy. Wszyscy wiemy, jak ważny jest dla nas Tito, ale gdy nie ma szefa, to pora, by zobaczyć jak dobry jest zespół. Porażki i krytyka są częścią sportu, który również z tego powodu jest wspaniały".

Rzeczy do poprawy
„To, co nas przez te lata odróżniało od innych to nasza intensywność podczas pressingu. Trochę to zatraciliśmy, ale już do tego powracamy. Musimy także odzyskać dynamikę, szybkość gry. W ostatnich meczach brakowało nam skupienia i to spowolniło nasze akcje. Wiemy, że aby osiągnąć najwyższy poziom, musimy trochę podkręcić intensywność".

Krytyka
„Wszystko jest kwestią umysłu. Kiedy zaczyna się mówić o różnych negatywnych rzeczach, musisz się przed tym zamknąć, inaczej się tym zarazisz. Cały świat nagle mówi, że to koniec cyklu, że jesteśmy skończeni i zaczynasz się nad tym zastanawiać... Musisz zamknąć oczy, zakryć uszy i nie pozwolić zarazić się negatywnym myśleniem".

Atmosfera podczas meczu z Milanem
„Publiczność na Camp Nou, kiedy widzi, że drużyna reaguje pozytywnie, dokłada starań, ale gdy widzi negatywną reakcję, zawsze się słyszy różne rzeczy na trybunach. To my musimy się połączyć z kibicami, pokazać im, że będziemy walczyć do końca, stworzyć to połączenie z ludźmi".

Liga Mistrzów czy La Liga?
„Każde rozgrywki mają swoją wagę. Ligę jest ciężej wygrać, musisz bardzo nad tym pracować, dla mnie ma ona bardzo duże znaczenie. Ale Liga Mistrzów ma splendor, wzbudza oczekiwanie... dlatego to ona jest najważniejsza dla całego świata. Musimy się o to postarać z całych sił. Piłka nożna zawsze stawia przed tobą wyzwania, abyś mógł sprawdzić, dokąd możesz dotrzeć. Ta grupa nigdy nie dokonała historycznej remontady, nadszedł na to czas".

Koncentracja
„Zmęczenie psychiczne może być bardzo ważne w meczu z AC Milan. Trzeba podejść do niego z czystym ciałem, duszą i głową, im mniej będziemy wysłuchiwać do tego spotkania, tym lepiej. Wiemy, jakie to ważne starcie, ale zaczyna się we wtorek o 20:45, nie wcześniej. Koncentracja ma zatem nadejść na ten moment, nie teraz. Tego się już nauczyłem, że w piłce nożnej ważne jest, by się wyłączyć kiedy nie grasz, a być na szczycie dopiero wtedy, gdy zakładasz trykot".

Transfer Neymara
„Wygląda na to, że zostałem ojcem Neymara, za każdym razem, gdy udzielam wywiadu, pytają mnie o niego. To duża odpowiedzialność... To jego życie, on wie, co powinien zrobić. Ja muszę się martwić o moje dzieci".

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (45)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze