Tomić: Euroliga to marzenie każdego gracza

Rozwad

8 marca 2013, 15:07

3 komentarze

26-letni Ante Tomić został wybrany MVP lutego w Eurolidze, stając się zaledwie czwartym koszykarzem Barçy Regal wyróżnionym tą nagrodą od 2005 roku. Koszykarz spełnił obowiązek każdego najbardziej wartościowego gracza miesiąca i udzielił wywiadu oficjalnej stronie Euroligi, www.Euroleague.net. Szóstego marca z chorwackim centrem rozmawiał Javier Gancedo, przez co wywiad odbył się jeszcze przed wielką wygraną Katalończyków z Olympiakosem (90:77).

Ante Tomić zakończył miesiąc ze statystykami na poziomie 17 punktów i 5 zbiórek na mecz, trafiając 28 ze wszystkich 41 rzutów (68% 2FG). Najlepiej zaprezentował się w 6. kolejce Top 16 przeciwko Montepaschi Siena, kiedy zaliczył 20 punktów, 5 zbiórek i 28 evaluation. Rozwój chorwackiego centra jest widoczny z każdym kolejnym dniem. Progres jego liczb jest niesamowity - względem sezonu regularnego, w Top 16 prezentuje się o wiele lepiej pod względem zdobywanych punktów (8,6 do 15,2 ppg.) czy wskaźnika efektywności gry, evaluation (12,5 do 20). Ponadto po dziewięciu seriach gier Top 16 elitarnej Euroligi, Tomić jest szósty w klasyfikacji najlepszych strzelców (15,2 ppg.), czwarty w zbiórkach (6,3 rpg.), pierwszy w liczbie trafionych rzutów za dwa punkty (6,4 na mecz) oraz piąty w skuteczności rzutów za dwa oczka (69%). Co więcej, aż 36 koszykarzy w Top 16 przebywa średnio więcej minut na parkiecie aniżeli chorwacki gracz Barçy Regal.

Ante, na początek gratulacje za zdobycie nagrody bwin February MVP. Bardzo pomogłeś Barcelonie wygrać wszystkie cztery spotkania w lutym podczas fazy Top 16. Jak czujesz się ty i drużyna po dokonaniach w ubiegłym miesiącu?

Bardzo dziękuję. Dokonaliśmy wielkich rzeczy w zeszłym miesiącu w Eurolidze, Lidze Hiszpańskiej i Pucharze Króla. Najważniejsze, że gramy dobrze i drużyna wygrywa mecze. To nie dotyczy tylko mnie. Wielu graczy prezentuje się świetnie i nasze wyniki są tego najlepszym odzwierciedleniem.

Twoje wskaźniki strzeleckie wzrosły o 76 procent - od 8,6 do 15,2 punktów - od sezonu zasadniczego. Robisz coś inaczej albo lepiej w fazie Top 16 względem rundy grupowej?

Nie powiedziałbym, ale oczywiście zauważyłem, że moje liczby wzrosły niemal dwukrotnie. To duży postęp, ale jeśli chodzi o moją grę, to nie robię czegoś specjalnego lub innego. Po prostu, jak zawsze staram się pomóc drużynie w wygrywaniu meczów, usiłuję zdobywać punkty, notować zbiórki, grać dobrze w defensywie. Nie myślę, że to kwestia adaptacji, ponieważ Euroliga i liga hiszpańska to dla mnie nic nowego. Po prostu mam innego trenera, innych kolegów z drużyny oraz inny styl gry i każdy potrzebuje nieco czasu na dostosowanie się, ale ten etap jest już za mną.

Luty rozpoczęliście od wielkiej wygranej we własnej hali nad Montepaschi Siena, które było wtedy niepokonane. Zagrałeś w tym meczu świetnie. Co było kluczem do tego wielkiego zwycięstwa?

Cóż, nie pozwoliliśmy im biegać do kontry i uzyskiwać wolnych przestrzeni. Bobby Brown i wszyscy inni gracze obwodowi Sieny uwielbiają biegać i nakręcać tempo. My zaś kontrolowaliśmy tablice, tak jak w każdym innym meczu. To dla nas zawsze bardzo ważne: mieć kontrolę na tablicach. Unikaliśmy strat i dobrze broniliśmy ich zagrania pick'n'roll, zwłaszcza przeciwko Brownowi.

Następnie Barcelona Regal odniosła kolejne wielkie zwycięstwo w Tel Awiwie. Grałeś przeciwko Maccabi we wszystkich swoich sezonach w Eurolidze, z obecnym włącznie. Jak wyjątkowa jest wygrana na ich terenie?

To bardzo miłe. Nokia Arena to naprawdę ładna hala. To był dla mnie szczególny moment, móc wygrać właśnie tam. To było dla nas bardzo ważne, aby utrzymać dobrą dyspozycję po zwycięstwie w Pucharze Króla. Nie byliśmy specjalnie skoncentrowani na tym spotkaniu. Kroczymy mecz po meczu i to jest naszym celem. Będziemy nadal iść w tym kierunku, w tym samym stylu, zobaczymy dokąd nas to doprowadzi.

Barcelona dominowała przez całe spotkanie do momentu 90 sekund przed końcem, ale wtedy trafiłeś dwa wielkie rzuty wolne i zapewniłeś zwycięstwo swojej drużynie. Czy to dowód na to, że w Top 16 nie można tracić koncentracji w żadnym meczu, w żadnym momencie?

Po pierwsze, trzeba zaznaczyć, że zawsze gra się bardzo ciężko przeciwko Maccabi w Tel Awiwie. Mieliśmy dużą przewagę przed czwartą kwartą, ale oni są znakomitym zespołem i wrócili do gry dzięki szalonym rzutom oraz naszym błędom. Gra stała się dla nas skomplikowana, ale ostatecznie udało się wygrać. To było dla nas bardzo ważne zwycięstwo.

Przeciwko Fenerbahçe Ülker, Barcelona Regal miała 31-punktową przewagę do przerwy, bijąc przy tym kilka euroligowych rekordów. Czy kiedykolwiek byłeś częścią tak przekonującego zwycięstwa na tym poziomie, w dodatku na wyjeździe?!

Nie, nigdy. Szczerze, byłem ogromnie zaskoczony. Zagraliśmy naprawdę bardzo, bardzo dobrze. Mieliśmy niezły procent trafionych rzutów z dystansu. Byłem zaskoczony, gdyż nie jest codziennością pokonać zespół pokroju Fenerbahçe na ich własnym parkiecie różnicą prawie 40 punktów. Myślę, że to jest coś wyjątkowego dla tej drużyny i dla tego klubu.

W zeszłym tygodniu Barcelona musiała stoczyć naprawdę ciężki bój, aby pokonać Chimki. Jakie to uczucie zemścić się za jedyną porażkę w Top 16 i to na ich parkiecie?

To było bardzo ważne. Każdy, kto oglądał mecz, mógł zobaczyć, że Chimki ma wspaniałych graczy. W tym sezonie grają bardzo dobrze. Małą niespodzianką było, że awansowali do Top 16, ponieważ nikt nie spodziewał się, że będą w stanie zająć wysokie miejsce w tak silnej grupie. To był dla nas bardzo trudny mecz wyjazdowy. Trochę podobny do tego w Tel Awiwie. Mieliśmy sporą przewagę po trzech kwartach, ale oni zaliczyli powrót i niemal udało im się wygrać mecz. Co najważniejsze, ostatecznie zwyciężyliśmy i tylko to ma znaczenie.

Pomiędzy tymi czterema zwycięstwami Barcelona Regal zdobyła Puchar Króla, twoje pierwsze trofeum w nowym klubie. Czy ci faceci są w stanie utrzymać zwycięskie tempo w Eurolidze?

Tak, na pewno. Final Four jest bardzo podobne do Pucharu Króla, mam tu na myśli formułę pucharową. Mam nadzieję, że będziemy w stanie utrzymać zwycięskie tempo, ale Euroliga to długa podróż. Czeka na nas wiele dobrych zespołów i jeszcze więcej ciężkich meczów. Osiągnąć etap Final Four jest bardzo trudno, ale mamy dobry zespół i jesteśmy w dobrej formie, dlatego mam nadzieję, że będziemy obecni w Londynie.

Po tych kilku wielkich miesiącach, można śmiało powiedzieć, że obecnie grasz najlepszą koszykówkę w karierze?

Tak, prawdopodobnie. Na tym poziomie - na pewno. Ostatnie dwa lub trzy miesiące były dla mnie świetne. Nie tylko ja grałem dobrze - to ważne, ale bardziej liczy się dla mnie, że wygrywała drużyna. Więc tak, ostatnie miesiące były dla mnie najlepszym okresem w mojej dotychczasowej karierze.

Co znaczyłoby dla ciebie zwycięstwo w Eurolidze na koniec sezonu?

Myślę, że to marzenie każdego gracza w Europie. Jest to najlepszy i najważniejszy tytuł, jaki można tu zdobyć. To najlepszu turniej na kontynencie, świetnie obsadzony, każda drużyna i każdy gracz chce go wygrać. Dla mnie byłoby to spełnieniem marzeń.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (3)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze