Porażki z Milanem i Realem mocno dotknęły Barcelonę. Katalońska drużyna przegrała trzy z czterech ostatnich spotkań i fani domagają się zmian.
Nie ma wątpliwości, że klub przeżywa jeden z najsłabszych momentów od kilku lat. Barcelona odpadła z rozgrywek o Puchar Króla oraz mocno skomplikowała sobie sytuację w Lidze Mistrzów. Barça przeżywa kryzys, który zabrał jej esencję gry.
Kibiców martwi przede wszystkim kondycja obrony. Barcelona traciła przynajmniej jednego gola w ostatnich 13 meczach, co zdarzyło się pierwszy raz od ponad 50 lat. W ciągu ostatnich dwóch tygodni tylko piłkarze Milanu i madryckiego Realu aż siedmiokrotnie pokonywali bramkarzy Barcelony.
Barça ma również duże problemy ze zdobywaniem bramek. Skoro zawodzą decyzje sztabu szkoleniowego, kibice szukają rozwiązania wśród graczy z cantery. Czarę goryczy przelała wczorajsza porażka z Realem, po której na stronie internetowej katalońskiego Sportu kibice jasno wyrażają swoje zdanie. Chcą, by Roura włączył do pierwszej drużyny Gerarda Deulofeu, który być może dokona rewolucji w ataku.
Wczoraj 19-letni zawodnik znów był bohaterem spotkania, dwukrotnie pokonując bramkarza Las Palmas (Barcelona B zremisowała 3:3 – przyp. Makaj). Młody talent zdobył w tym sezonie 17 bramek na zapleczu Primera División i stał się "Messim Barçy B". Jego osiągnięcia nie są jednak brane pod uwagę przez trenerów pierwszego zespołu, którzy wierzą, że Pedro, Villa i Alexis pomogą Leo Messiemu w zdobywaniu bramek.
Komentarze (202)