23-letni Jordi Alba mieszka z rodzicami i trzyma się z przyjaciółmi, których zna całe życie. Normalny chłopak grający w drużynie Barçy, która może być uważana za najlepszą w historii. Z całą swoją naturalnością obrońca pozował do zdjęć dla magazynu DIR na boisku Hospitalense, drużyny, w której debiutował jako piłkarz.
- Miałem wielu idoli, ale pamiętam, że tym, który najbardziej mi się podobał, był Christo Stoiczkow. Uwielbiałem go ze względu na umiejętności piłkarskie, ale także na charakter, jaki prezentował na boisku - powiedział Alba o swoim idolu z dzieciństwa.
- W ogóle nie przypuszczałem, że wrócę do Barçy. Kiedy w wielu 16 lat opuściłem La Masíę, wydawało mi się, że moja przygoda z Barceloną już się skończyła... Później powrót sprawił mi dużo radości, to mój dom i najlepsza drużyna na świecie - wyznał obrońca.
- Zaadaptowanie się do drużyny na początku sprawiało mi trochę trudności, bo złapałem grypę i przez dwa tygodnie odpychałem od siebie kolegów, ale od meczu z Sevillą wszystko poszło fantastycznie i teraz przeżywam dobry okres, świetnie się odnajduję - skomentował.
- W Valencii kontuzji doznali wszyscy boczni obrońcy i zadebiutowałem na tej pozycji. To był szczęśliwy traf, nigdy nie przypuszczałem, że do tego dojdzie. Emery wierzył we mnie i kiedy obrońcy wrócili do zdrowia, wciąż na mnie stawiał. Dzięki temu trafiłem do reprezentacji i podpisałem kontrakt z Barçą - wyjaśnił Jordi.
- Tito Vilanova jest wspaniałą osobą, bardzo skromną, która cierpi na ciężką chorobę. Walczy z całych sił i dlatego, kiedy dowiedzieliśmy się o tym, to on dał nam najwięcej wsparcia. Mamy nadzieję, że wróci do zdrowia jak najprędzej. My walczymy dla niego i dla całego barcelonismo. Kiedy wygrywamy, zwycięstwa są dedykowane właśnie jemu - dodał.
- Jest wielu piłkarzy, którzy robią różnicę, ale na dzień dzisiejszy tym, który robi ją najbardziej jest Leo Messi. To zaszczyt mieć go w drużynie. Bardzo dobrze mnie traktował od samego początku, z wielką skromnością, a na boisku pokazuje, że jest najlepszy ze wszystkich - przyznał.
- Pep Guardiola zrobił wiele rzeczy dla Barçy, bardzo dobrze mu to wyszło i teraz idzie do wielkiego klubu, który ma podobny styl gry do naszego. Na pewno odniesie tam sukces - zakończył Alba.
Komentarze (22)