Po porażce z Realem Madryt Jordi Roura wziął udział w konferencji prasowej, w trakcie której uspokajał, bagatelizując wynik wtorkowego spotkania. Zapewnił, że w sobotę zobaczymy inną Barcelonę.
"Weszliśmy w mecz bardzo dobrze. Mieliśmy kilka okazji, ale Real był bardzo efektywny w kontrataku. Potem strzelił gola po klarownym rzucie karnym. W drugiej połowie, gdy mieliśmy większą kontrolę nad meczem, wyprowadzili kolejną kontrę, co jest ich silnym punktem. Trzecia bramka nas pogrążyła. Real był bardzo skuteczny. W pierwszym meczu mogliśmy przesądzić o awansie, ale tego nie zrobiliśmy i stało się to, co się stało. Gdy przegrywasz w taki sposób, myślisz o zmianie wariantów, dlatego planujemy grać z Milanem w inny sposób i wprowadzić kilka innych rzeczy".
"Trzeba o tym jak najszybciej zapomnieć. To skończony temat. Nie uważam, że Real był aż tak lepszy. Liga jest fundamentalna i musimy być skoncentrowani przygotowując się do meczu z Milanem. To dla nas priorytet. Wynik z Milanem i ten dzisiejszy to oczywiście rozczarowanie, ale musimy być optymistami, nie ma niczego, aby obwiniać zespół. Idziemy naprzód".
Przygotowanie fizyczne
"W naszym sposobie pracy logiczne są szczyty i obniżki formy. Nie wiem czy to właśnie dlatego, czy dlatego, że graliśmy trzy kolejne bardzo ciężkie mecze. Planowanie formy fizycznej zostało już wykonane, są próby zminimalizowania obniżki formy. Nie można drmatyzować, w sobotę gramy kolejne spotkanie".
Decyzje sędziego
"Decyzja arbitra nie były kluczowe dla przebiegu meczu. Nie szukamy wymówek związanych z pracą sędziego. Skomentowałem ten temat i tyle, nie należy przykładać do tego zbyt dużej wagi".
Rozpracowanie taktyczne
"Wiedzieliśmy, że przygotowują się na ten mecz, ale byli też bardzo efektywni. Byli w stanie lepiej narzucić swój styl gry. To nie ma nic wspólnego z meczem przeciwko Milanowi. Spotkanie we Włoszech było bardziej zachowawcze".
Stracone szanse
"Gdybyśmy zdobyli bramkę, sytuacja by się zmieniła. Oni twardo bronili przeciwko Messiemu. Trzeba szybko przewrócić stronę i skupić się na sobotnim spotkaniu. Pierwsza sytuacja, jaką miał, była klarowna. Gdyby trafił, sytuacja uległaby zmianie. On zawsze chce grać. Mamy teraz kilka dni, aby się pozbierać. Trzeba szybko przwrócić stronę".
Kibice
"Musimy podziękować fanom, ich zachowanie, przy trudnym wyniku, było wzorowe. Nie mam wątpliwości, że od teraz do soboty, sytuacja będzie inna".
Zmiany w zespole
"Gdy wynik nie jest dobry, powinieneś rozważyć inną opcję. Przeciwko Milanowi na pewno zaplanujemy inną grę. Chcieliśmy zastosować rotacje, ale prawdopodobnie brakuje nam tej iskry. Nie dramatyzujmy. Postaramy się podnieść jak najszybciej i podejść do rywalizacji w Lidze w pełni skoncentrowani".
Wiele straconych goli
"To prawda, że straciliśmy trzy bramki, ale wiedzieliśmy o kontratakach Realu. W tym elemencie zabrakło nam mądrości. Decyzje podejmowane były wspólnie z Tito, nie chcę być niezależny, jestem drugim trenerem. Podejmujemy decyzje w trakcie spotkania. Nie potrzebuję i nie chcę mieć niezaleności".
Smutek w zespole
"Gdy odpadasz, jesteś smutny. Piłkarze chcą wygrać wszystko, dlatego ich morale jest trochę niskie. Musimy starać się jak najszybciej wrócić na właściwą drogę, okazja ku temu będzie już w sobotę. Nie mam żadnych wątpliwości, że w sobotę sytuacja będzie wyglądała inaczej. Futbol to gra błędów, czasem nie możesz tego kontrolować. Bardzo dobrze znamy zalety Realu, mają bardzo silnych i szybkich piłkarzy, którzy dostają się w twoje pole karne w dowolnym momencie. Nie byliśmy w stanie tego kontrolować. Następnym razem musimy zrobić to lepiej".
Komentarze (210)