Powrót Tito Vilanovy do Barcelony planowany był dopiero na kwiecień, co potwierdzał prezes Barçy parę dni temu podczas wizyty w Izraelu. Wczoraj wieczorem Radio Catalunya podało, że władze klubu rozważają zmianę tych planów. Sandro Rosell już w środę wybiera się za Atlantyk. Głównym punktem wizyty będzie spotkanie z Vilanovą i lekarzami. Prezes osobiście chce się dowiedzieć, czy trener mógłby wrócić do Barcelony na mecz z Milanem (12.03).
Decyzja ta wynika z rozczarowującego dla Barçy wyniku meczu na San Siro w 1/8 finału Ligi Mistrzów. Rewanż stał się na Camp Nou prawdziwą obsesją i klub chce zrobić wszystko, by osiągnąć w nim jak najlepszy rezultat. Obecność pierwszego trenera drużyny ma w tym pomóc.
Sandro Rosell chce sam przekonać się, w jakiej kondycji zdrowotnej jest Tito Vilanova, a także skonsultować z jego lekarzami postępy w leczeniu. Władze Barçy liczą na to, że uda się stworzyć warunki, by trener był obecny z zespołem podczas meczu, który zadecyduje o przyszłości Barçy w tegorocznej edycji Ligi Mistrzów. Podróż prezesa do Stanów została zaplanowana dzień po spotkaniu z Realem w Pucharze Króla, kolejnym meczu podwyższonego ryzyka dla "Dumy Katalonii".
Tito Vilanova jest pacjentem nowojorskiej Kliniki Onkologii im. Sloana i Ketteringa, a jego leczenie prowadzi światowy autorytet w swojej dziedzinie, doktor Timothy A. Chan. Dla prezesa FC Barcelony będzie to kolejna wizyta w Nowym Jorku w ostatnich miesiącach. W marcu ubiegłego Rosell spotkał się z Billem Gatesem, odwiedził również siedzibę ONZ.
Sandro Rosell spotka się z Vilanovą
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (71)