Xavi Hernández powróci do składu Barçy już pojutrze, w meczu przeciwko Milanowi na San Siro. Tylko z nim, Barcelona jest w stanie odzyskać swój maksymalny potencjał piłkarski.
Według najnowszych doniesień Jordi Roura będzie miał do dyspozycji cały, realny skład w meczu przeciwko Włochom. Za sterami Barça ponownie znajdzie się Xavi Hernanez, z którym Barça osiąga najwyższy, piłkarski poziom. Z Katalończykiem w składzie drużyna jest dużo bardziej dokładna.
Blaugrana ponownie przystąpi do rywalizacji w Lidze Mistrzów w prawie pełnym składzie i z możliwością dużych rotacji pomiędzy kluczowymi zawodnikami. To przeciwieństwio sytuacji z zeszłego roku, kiedy ekipa prowadzona jeszcze przez Pepa Guardiolę, była wymęczona trudnymi potyczkami w Pucharze Króla.
Xavi, trochę przemęczony oraz z lekko naderwanym mięśniem uda, mógł odpocząć podczas ostatnich meczów z Getafe i Granadą, a także podczas towarzyskiego spotkania reprezentacji Hiszpanii przeciwko Urugwajowi. Dlatego na spotkanie na San Siro powraca w pełni wypoczęty.
Podobnie ma się sprawa z innymi zawodnikami, których Jordi Roura najprawopodobniej wystawi do boju przeciwko Rossonierim. W większym, lub mniejszym stopniu, występy wszystkich piłkarzy były „dozowane" w ostatnich meczach, dzięki czemu największe „cracki" Barçy mogły podładować baterie.
Jeśli Jordi Roura powtórzy swoją „jedenastkę" z najważniejszych meczów w tym sezonie, to oprócz Víctora Valdésa pomiędzy słupkami, możemy spodziewać się kolejno w obronie: Alvesa, Piqué, Puyola (odpoczynek w meczu z Granadą) oraz Alby (wszedł w miejsce Adriano, który nie zagra ze względów ostrożności), w środku: Sergio Busquets, który po odpoczynku w meczu z Getafe ponownie będzie stanowił trzon z Xavim i Ceskiem po dwóch stronach. To oznacza, że Iniesta ponownie zostanie przesunięty bardziej do przodu, jednak otrzyma pełną swobodę gry pomiędzy liniami oraz cofania swojej pozycji.
Tak więc z przodu, poza nietykalnym Messim (nie brał udziału w rotacjach, odpoczął tylkow meczu Pucharu Króla przeciwko Granadzie), zagrają Iniesta i Pedro. Tak właśnie wygląda „galowa jedenastka" Barçy, pod wodzą generała Xernandeza.
Komentarze (30)