FC Barcelona Regal w 21. kolejce sezonu regularnego Ligi Endesa zwyciężyła w Palau Blaugrana przeciwko Baloncesto Fuenlabrada (72:70) i awansowała na trzecie miejsce w ligowej tabeli. Dla podopiecznych Xaviego Pascuala miał to być spacerek po wielkich spotkaniach w ostatnich dniach, jednak Katalończycy wygrali tylko dzięki oddanemu w ostatniej sekundzie meczu trafieniu Tomicia.
Po niezwykle emocjonujących dwóch tygodniach, kiedy FC Barcelona Regal odpoczywała od rozgrywek ligowych, natomiast zwyciężyła Puchar Króla i wygrała w Tel Awiwie z Maccabi (82:77) w ramach Top 16 elitarnej Euroligi, Liga Endesa wróciła do terminarza rozgrywek. Od początku spotkania w Palau Blaugrana powrócił ligowy koszmar i wspomnienie bolesnej gehenny w Lidze ACB - koszykarze Barçy Regal w niczym nie przypominali zespołu, który z takim rozmachem zwyciężył w rozgrywkach o Puchar Króla. Baloncesto Fuenlabrada, piętnasty zespół ligowej tabeli, na początku meczu dysponował rewelacyjną skutecznością zza linii 6,75 metra (77% - 7/9 3FG), w czym duża zasługa Roberta Kurza (15 punktów, 4 zbiórki, 4 asysty). To, w połączeniu z kompletną indolencją rzutową Barçy Regal, która przez sześć minut spotkania potrafiła zdobyć zaledwie trzy punkty, przełożyło się na istny pogrom mistrzów Hiszpanii w pierwszej kwarcie (15:28).
W meczu z powodu dolegliwości nie wystąpili Joe Ingles oraz Juan Carlos Navarro, za którego występem w Copa del Rey stała chyba cała katalońska medycyna. Na domiar złego na początku drugiej kwarty kostkę skręcił Víctor Sada, który do gry powrócił dopiero w trzeciej kwarcie. To nie koniec problemów - Baloncesto Fuenlabrada kontynuowało dobrą grę z pierwszej części meczu i osiągnęło najwyższą przewagę (17:33, -16). Na szczęście wtedy mistrzowie z Vitorii zdołali złapać właściwy rytm i przez sześć minut, które pozostały do przerwy zanotowali serię punktów 16:4 (wynik 33:37), na co pozwoliła lepsza gra w obronie oraz skuteczność Ante Tomicia oraz Pete'a Mickeala (11 punktów, 5 zbiórek, 4 asysty).
W trzeciej kwarcie FC Barcelona Regal już całkowicie przejęła kontrolę nad tym spotkaniem i nic nie zapowiadało nerwowej końcówki. Katalończycy po raz pierwszy wyszli na prowadzenie po trafieniu Mickeala (43:42). Jednak podopieczni Xaviego Pascuala na tym nie poprzestali, zwłaszcza dzięki Ante Tomiciowi oraz młodemu Alexowi Abrinesowi (10 punktów), który rzucił dwie ładne trójki. Przed ostatnią kwartą sytuacja wydawała się być ustabilizowana, dzięki prowadzeniu gospodarzy w stosunku 53:48. Jednak początek ostatniej części meczu to wielki szok dla Barçy Regal, który był spowodowany serialem 9:0 dla gości z Fuenlabrady. Jednak wtedy z pomocą przyszedł Marcelinho Huertas, który w ostatniej kwarcie rzucił swoje wszystkie osiem punktów. To pozwoliło na trzy minuty przed końcem spotkania na minimalne prowadzenie (68:65).
Wtedy w tym przeciętnym spotkaniu zaczęły się dziać rzeczy najciekawsze. Po dwóch minutach z zaledwie jednym punktem, na 15 sekund przed końcem spotkania FC Barcelona Regal prowadziła 69:65. Wtedy goście trafili dwa rzuty osobiste, następnie Saras Jasikevicius odpowiedział zaledwie jednym z dwóch rzutów wolnych (70:67). W efekcie podopieczni trenera Pocha rozgrywali ostatnią akcję z nadzieją doprowadzenia do dogrywki poprzez rzut trzypunktowy lub akcję 2+1. Valters (10 punktów, 4 zbiórki) nie zawiódł i na cztery sekundy przed ostatnią syreną trafił niesamowitą trójkę, doprowadzając do remisu (70:70). Jednak goście myśląc o dogrywce nie pomyśleli o pozostałych kilku sekundach, dlatego źle wrócili do obrony, natomiast Barça Regal w rozpaczliwej akcji poszukała pod koszem Ante Tomicia (18 punktów, 8 zbiórek), który trafił najważniejszy rzut meczu, zapewniając zwycięstwo równo z końcową syreną (72:70). Chorwat dał wygraną oraz w piękny sposób uczcił swoje 26 urodziny, które dziś obchodził.
FC Barcelona Regal (15+18+20+19): Huertas (8), Oléson (1), Mickeal (11), Wallace (6), Tomić (18) - wyjściowa piątka - Sada (0), Jasikevicius (6), Rabaseda (4), Lorbek (6), Abrines (10), Jawai (2).
Baloncesto Fuenlabrada (28+9+11+22): Valters (10), Feldeine (14), Vega (6), Mainoldi (14), Kurz (15) - wyjściowa piątka - Sené (3), Gladyr (2), Colom (6),
Komentarze (5)