Andrés Iniesta udzielił wywiadu dla Catalunya Radio, w którym mówił o Barcelonie oraz sprawach zawodowych i prywatnych.
Hiszpański pomocnik jest w ciąż w olśniewającej formie: "Trzeba poprawiać się z roku na rok, by móc rywalizować z najlepszymi. Mam nadzieję, że w przyszłym roku ludzie będą mówili, że jestem w swojej najlepszej formie. To będzie oznaczało, że znowu się poprawiłem".
Gole go nie obchodzą: "Nie wiem ile goli strzeliłem w swojej karierze. Nie tak wiele jak Messi, to pewne".
Jedyną bramką jest ta strzelona w meczu z Chelsea: "Za każdym razem gdy o niej słyszę dostaję gęsiej skórki. Czuję się uprzywilejowany, że mogłem tego doświadczyć; to była chwila szaleństwa".
Wada: "Jestem nieco uparty".
Czego nie lubi: "Denerwuje mnie niesprawiedliwość".
Czego słucha się w szatni Barcelony: "Jest kilku graczy, którzy odtwarzają swoje utwory, na przykład Alves i Pinto".
Jego talizman na szczęście: "Krzyż, który wisi w mojej szafce i jest identyczny jak ten w kościele w mojej wsi oraz rozmowy z rodziną przed każdym meczem".
Jego Relacje w szatni: "Valdés jest dla mnie największym wsparciem".
Wschodzące gwiazdy piłkarskie: "Naprawdę cenię Isco".
Wspomnienie: "5:0 z Realem Madryt na Camp Nou".
Dodatkowo Iniesta wyznał, który piłkarz Realu Madryt najbardziej przykuwa jego uwagę: "Zawsze ceniłem Sergio Ramosa. W Sevilli, w młodzieżowych reprezentacjach zawsze był niesamowitym piłkarzem".
Iniesta: Zawsze ceniłem Sergio Ramosa
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (46)