Jordi Roura na pomeczowej konferencji docenił punkt wywieziony z Walencji i stwierdził, że wpływ na taki wynik mógł mieć mecz z Realem.
Barça bez świeżości
„To oczywiste, że był to ciężki mecz, a one zawsze sporo kosztują. W pierwszej połowie mieliśmy problem z wejściem w spotkanie, a w drugiej części graliśmy już na dużo wyższym poziomie. Przyjechaliśmy z nastawieniem na wygraną, ale tu się zawsze ciężko wygrywa. Podsumowując, remis jest sprawiedliwym wynikiem. W ciągu ostatnich pięciu lat tylko raz wygraliśmy. Remis jest dość sprawiedliwy".
Mała produktywność w ofensywie - dwie bramki z siedmiu celnych strzałów
„Mówię, że pierwsza połowa nas trochę kosztowała i to prawda, że mogło brakować głębi. Ale myślę, że w drugiej części ją mieliśmy. Dochodziliśmy do okazji trzy czy cztery razy i nie trafiliśmy. To możliwe, że spotkanie z Realem na nas ciążyło".
Mascherano, zmiany
„Przyjechaliśmy po czterech dniach przerwy, ale mając na uwadze trudność tego spotkania, woleliśmy nie robić zbyt wielu zmian. Mascherano miał kartkę, a Soldado dobrze przytrzymuje piłkę, więc mogło coś groźnego z tego wyniknąć".
Barça złapała zadyszkę?
„Valencia nie pozwala ci grać, w pierwszej połowie bardzo nas naciskała. Analizowaliśmy to trochę i to zależy od ilości dni, jakie masz na odpoczynek. Teraz mamy dużo czasu na zregenerowanie. Gdybyśmy grali za trzy dni, skład byłby inny. Teraz nadchodzi luźniejszy tydzień. Z różnych powodów".
Villa znowu na ławce
„Kiedy wszyscy zawodnicy są dostępni, dokonujesz wyboru. Postawiliśmy na ten sam skład".
Víctor Valdés
„Dla nas to najlepszy bramkarz, jakiego będziemy mieć i do końca będziemy go wspierać".
Komentarze (50)