Roura: Chcemy rozmawiać tylko o futbolu

Jan Kidawa

2 lutego 2013, 16:24

Mundo Deportivo/Sport

19 komentarzy

Jordi Roura, drugi trener FC Barcelony na dzisiejszej konferencji przed meczem z Valencią przestrzegał, że zwycięstwo na Mestalla zawsze dużo kosztowało jego zespół.

„Od kiedy przyszedł Valverde, Valencia stale pnie się w górę. Na pewno postawią wysoko poprzeczkę. Jeśli jednak uda nam się wygrać, będzie to kolejny krok w drodze po mistrzostwo", podkreślił.

Jeśli chodzi o wypożyczenie Isaaca  Cuencki: „To stało się w ostatniej chwili. Zawodnik chciał otrzymywać więcej minut, aby dojść do siebie po kontuzji. Po rozmowie z Tito oraz przedstawicielami klubu doszliśmy do wniosku, że odejście do wielkiej drużyny, jaką jest Ajax, będzie dla niego dobrym rozwiązaniem. Na temat Villi i Arsenalu skwitował krótko: „Klub nigdy nie rozważał takiej możliwości".

O Alexisie: „Cały czas powtarzam, że ten zawodnik jest dla nas bardzo ważny. Daje nam dużo na boisku, nawet jeśli ostatnio nie strzela. My się o niego nie boimy. Nie mamy żadnych zarzutów co do jego gry. Musimy pokazywać mu, że w niego wierzymy".

Zapytany o to, czy będą jakieś zmiany w składzie w stosunku ostatniego meczu na Bernabéu odpowiedział: „Ostateczną decyzję w sprawie wyjściowej jedenastki podejmiemy jutro. Musimy się jeszcze zastanowić, skonsultować z Tito i dopiero wtedy zobaczymy jaką podejmiemy decyzję.

Trener zapewnił również, że Sergio Busquets, pomimo drobnego urazu, którego doznał na Bernabéu, jest gotowy na jutrzejsze spotkanie. Jeśli chodzi o grę Leo Messiego w spotkaniu w Madrycie, powiedział: „Ja jestem bardzo zadowolony, uważam ze rozegrał bardzo dobry mecz. Nie strzelił gola, ale stwarzał nam mnóstwo możliwości w drugiej linii, a to jest bardzo, bardzo ważne."

Roura został oczywiście poproszony o skomentowanie wczorajszych deklaracji José Callejóna o tym, że słyszał, jak Messi nazwał Karankę „marionetką Mourinho" oraz jakoby miał pluć w stronę ławki Realu Madryt. „Ja nie zamierzam wdawać się w żadną polemikę w tej sprawie. My chcemy rozmawiać o futbolu, o niedzielnym spotkaniu, a całe to zamieszanie w mediach nas nie interesuje. Ludzie komentują niektóre sprawy, ale my w to nie wchodzimy".

Zapytany o to, czy poprzedni mecz Realu z Valencią, w którym już po pierwszej połowie było 5:0 dla Królewskich, może jakoś wpłynąć na grę Valencii z Barceloną, powiedział: „To nie było coś normalnego, ja nie widzę aż takiej różnicy pomiędzy tymi drużynami. Myślę, że Valencia podtrzyma swój styl gry, swoją filozofię i nie sądzę, żeby przez jeden zły wynik zmienili swoje podejście do meczów".

Trener nie chciał także dać się wciągnąć w dyskusję, czy wynik ostatniego pucharowego meczu przeciwko Realowi jest korzystny. „Teraz skupiamy się tylko na niedzielnym spotkaniu. To będzie trudny mecz, przeciwko wielkiemu rywalowi".

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (19)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze