Jordi Roura, drugi trener FC Barcelony na dzisiejszej konferencji przed meczem z Valencią przestrzegał, że zwycięstwo na Mestalla zawsze dużo kosztowało jego zespół.
„Od kiedy przyszedł Valverde, Valencia stale pnie się w górę. Na pewno postawią wysoko poprzeczkę. Jeśli jednak uda nam się wygrać, będzie to kolejny krok w drodze po mistrzostwo", podkreślił.
Jeśli chodzi o wypożyczenie Isaaca Cuencki: „To stało się w ostatniej chwili. Zawodnik chciał otrzymywać więcej minut, aby dojść do siebie po kontuzji. Po rozmowie z Tito oraz przedstawicielami klubu doszliśmy do wniosku, że odejście do wielkiej drużyny, jaką jest Ajax, będzie dla niego dobrym rozwiązaniem. Na temat Villi i Arsenalu skwitował krótko: „Klub nigdy nie rozważał takiej możliwości".
O Alexisie: „Cały czas powtarzam, że ten zawodnik jest dla nas bardzo ważny. Daje nam dużo na boisku, nawet jeśli ostatnio nie strzela. My się o niego nie boimy. Nie mamy żadnych zarzutów co do jego gry. Musimy pokazywać mu, że w niego wierzymy".
Zapytany o to, czy będą jakieś zmiany w składzie w stosunku ostatniego meczu na Bernabéu odpowiedział: „Ostateczną decyzję w sprawie wyjściowej jedenastki podejmiemy jutro. Musimy się jeszcze zastanowić, skonsultować z Tito i dopiero wtedy zobaczymy jaką podejmiemy decyzję.
Trener zapewnił również, że Sergio Busquets, pomimo drobnego urazu, którego doznał na Bernabéu, jest gotowy na jutrzejsze spotkanie. Jeśli chodzi o grę Leo Messiego w spotkaniu w Madrycie, powiedział: „Ja jestem bardzo zadowolony, uważam ze rozegrał bardzo dobry mecz. Nie strzelił gola, ale stwarzał nam mnóstwo możliwości w drugiej linii, a to jest bardzo, bardzo ważne."
Roura został oczywiście poproszony o skomentowanie wczorajszych deklaracji José Callejóna o tym, że słyszał, jak Messi nazwał Karankę „marionetką Mourinho" oraz jakoby miał pluć w stronę ławki Realu Madryt. „Ja nie zamierzam wdawać się w żadną polemikę w tej sprawie. My chcemy rozmawiać o futbolu, o niedzielnym spotkaniu, a całe to zamieszanie w mediach nas nie interesuje. Ludzie komentują niektóre sprawy, ale my w to nie wchodzimy".
Zapytany o to, czy poprzedni mecz Realu z Valencią, w którym już po pierwszej połowie było 5:0 dla Królewskich, może jakoś wpłynąć na grę Valencii z Barceloną, powiedział: „To nie było coś normalnego, ja nie widzę aż takiej różnicy pomiędzy tymi drużynami. Myślę, że Valencia podtrzyma swój styl gry, swoją filozofię i nie sądzę, żeby przez jeden zły wynik zmienili swoje podejście do meczów".
Trener nie chciał także dać się wciągnąć w dyskusję, czy wynik ostatniego pucharowego meczu przeciwko Realowi jest korzystny. „Teraz skupiamy się tylko na niedzielnym spotkaniu. To będzie trudny mecz, przeciwko wielkiemu rywalowi".
Roura: Chcemy rozmawiać tylko o futbolu
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (19)