Na pomeczowej konferencji prasowej Jordi Roura komentował wyczyn Leo Messiego, mówił o środowym meczu z Realem Madryt i przyznał, że pozostaje w stałym kontakcie z Tito Vilanovą. Pierwszy trener nie poprowadzi zespołu z ławki rezerwowych na Santiago Bernabéu.
Leo Messi
"Nie sądzę, że Leo potrzebuje Cristiano, aby mieć motywację. Nie wiem czy jego cztery gole były miały coś wspólnego z hat-trickiem Ronaldo. On taki jest: ma nieumiarkowaną ambicję. Przychodzi taki moment, gdy jesteś z nim każdego dnia i widzisz jak trenuje, że wszystko to przyjmujesz zupełnie normalnie. Ale jeśli na chwilę zatrzymasz się, aby zastanowić się nad tym, czego dokonuje, łapiesz się za głowę. Wydaje się, że nie ma przed sobą bramkarzy. Skończyły mi się przymiotniki, aby go opisać. Chcę tylko, żeby cieszył się tym co robi, a my żebyśmy mieli go przez wiele lat, bo to wyjątkowy zawodnik".
Mecz z Osasuną
"Na początku meczu rywale mocno nas naciskali. Wiedzieliśmy, że tak będzie, ale w tym samym czasie zostawiali nam wolne przestrzenie i staraliśmy się to wykorzystać".
Mecz z Realem
"Udało nam się dozować grę wszystkich zawodników i jedziemy na Bernabéu w dobrym momencie. Przeciwko Osasunie mogliśmy zdecydować się na więcej rotacji? Najlepszym sposobem rozegrania tak ważnego meczu, jak ten z Realem Madryt, jest rozegranie dobrego meczu wcześniej. Zastosowaliśmy rotacje w trakcie spotkania, gdy wynik nam na to pozwalał".
Komunikacja z Tito
"Dzięki nowoczesnym technologiom jesteśmy w stałym kontakcie. Tito ogląda każdy mecz i czasami jesteśmy w kontakcie nawet w trakcie meczu i dyskutujemy na temat podjęcia decyzji", mówił Roura, dodając, że Tito nie usiądzie na ławce w środowym spotkaniu na Bernabéu.
Przyjęcie Valdésa
"Nie miałem żadnych wątpliwości, że Camp Nou dobrze przymie Víctora Valdésa. Mam nadzieję, że nadal tak będzie".
David Villa
"Jesteśmy bardzo zadowoleni, bo zagrał 90 minut. Być może zabrakło mu gola, ale dużo pracował, miał okazje... To ważny zawodnik, który ponownie jest do dyspozycji zespołu".
Alexis Sánchez
"Wiele razy mówiłem już, że jesteśmy nim zachwyceni, niesamowicie pracuje na treningach i w trakcie meczów. Ostatnio nie trafia będąc pod bramką rywala, ale wierzymy w niego. Któregoś dnia strzeli bramkę i zyska spokój".
Komentarze (63)