Bramkarz i 50 mln euro na transfery

Looky

26 stycznia 2013, 16:20

Marca

269 komentarzy

Kilka dni temu FC Barcelona podjęła decyzję, że nie wystawi Víctora Valdésa na listę transferową. Pomysłem Andoniego Zubizarrety jest próba przedstawienia oferty bramkarzowi i tym samym nakłonienie go do zmiany decyzji. Jeśli to się nie uda, klub będzie chciał, aby Valdés wypełnił swój kontrakt obowiązujący do 2014 roku.

Przyczyną takiej decyzji jest fakt, że na "operacji bramkarz" Barça chce wyjść na zero. Jest kilka możliwych scenariuszy, z których pierwszym pozostaje kolejny rok Víctora na Camp Nou, co jednoznaczne jest z brakiem transferu golkipera w letnim oknie transferowym. Jeśli to się nie uda, drugą opcją jest pozyskanie odpowiednich funduszy z jego sprzedaży, co pozwoliłoby pokryć koszt zakupu innego zawodnika na tę pozycję. Oferta musiałaby być naprawdę dobra ekonomicznie, bowiem klasowi bramkarze są wysoko cenieni na rynku transferowym.

Zarząd zdaje sobie sprawę, że ten, który przyszedłby w miejsce jednego z najlepszych bramkarzy świata, prawdopodobnie nie dorównałby mu poziomem, zwłaszcza w tak specyficznym klubie jak Barça. Ma więc twardy orzech do zgryzienia. Trzecią możliwością, choć mało prawdopodobną, jest wymiana z innym klubem na tej pozycji. Wydaje się jednak niemożliwe znalezienie drużyny, która posiada bramkarza prezentującego odpowiedni poziom do gry w Barcelonie, do której w zamian chciałby trafić Valdés.

Według Marki Barça ma zaplanowaną w budżecie kwotę 50 mln euro na tegoroczne transfery, z których 30 mln ma zostać przeznaczone na Neymara. Pozostaje więc 20 mln, lecz poza obsadą bramki, klub ma też inne potrzeby. Pod uwagę brany jest zakup środkowego obrońcy, bo postawa Mascherano nie jest w tym sezonie tak dobra jak w poprzednich. Niewielki udział Songa i wciąż nieobecny Abidal to dodatkowe czynniki, które mają przekonać Barçę do transferu defensora.

Barcelona przedłużyła kontrakt z José Pinto, ale w żadnym wypadku nie planuje, by 37-letni bramkarz był podstawowym graczem drużyny Tito Vilanovy w przyszłym sezonie. Co więcej, dla Pinto kolejny rok będzie prawdopodobnie ostatnim na Camp Nou, dlatego klub musi także myśleć również o zakontraktowaniu lub włączeniu do zespołu drugiego bramkarza.

Wszystko zależeć będzie od tego, jak potoczy się sprawa Valdésa. Przewiduje się, że pieniądze z ewentualnej sprzedaży Víctora nie wystarczą na zakup innego, klasowego bramkarza. Jeszcze kilka tygodni temu Barça nie planowała takich działań, a teraz stają się one dla klubu największym priorytetem.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (269)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze