W najbliższy czwartek, kiedy Barça zmierzy się z Málagą w rewanżowym meczu ćwierćfinału Pucharu Króla, na jej niekorzyść będzie działała nie tylko presja wyniku z pierwszego spotkania, które zakończyło się remisem 2:2. Zawodnicy będą musieli rozegrać mecz na trawie znajdującej się w opłakanym stanie.
Manuel Pellegrini, po sobotnim ligowym meczu, w którym Málaga zremisowała z Celtą 1:1, podkreśił, że murawę trzeba pilnie wymienić. Trener Celty Paco Herrera dodał, że „zawodnicy ciągle się przewracają".
Gracze Blaugrany w poprzednią niedzielę, kiedy odwiedzili stadion Málagi w ramach rozgrywek ligowych, mieli okazję sami przekonać się, że nawierzchnia nie jest w dobrym stanie. Było kilka poślizgnięć. Pomimo tego, ekipie Tito Vilanovy udało się odnieść zwycięstwo w dobrym stylu. Jednak to właśnie w meczu pomiędzy Málagą i Celtą piłkarze mocno się ślizgali i często upadali, przez co popełniali wiele błędów i ciężko było o dobre zagranie.
Problem z murawą zaczął się w październiku ubiegłego roku, kiedy odkryto tworzenie się pasożytniczego grzyba o nazwie Pythium, który powoduje szkody. Próby pozbycia się problemu spełzły na niczym. To może powodować dodatkowe napięcie wśród graczy Barçy, którzy potrzebują goli i przede wszystkim ładnego, „zielonego dywanu", żeby móc pokazać swój najlepszy futbol.
Wszystko wskazuje na to, że Málaga nie zdąży usunąć wyżej wspomnianych szkód i poprawić stanu murawy do czwartkowego meczu.
Komentarze (31)