Dyrektor sportowy FC Barcelony, Andoni Zubizarreta, powiedział po przegranym spotkaniu z Realem Sociedad, że „takie rzeczy są możliwe w piłce nożnej. W pierwszej rudzie wygraliśmy któryś mecz w ostatniej minucie, w ostatniej akcji, a dziś przegraliśmy spotkanie w ostatniej minucie, w ostatniej akcji".
„Real stwarzał nam wiele problemów od samego początku, bardzo dobrze grali taktycznie, przeszkadzając nam w rozgrywaniu piłki. Pomimo tego, pierwsza połowa była dobra w naszym wykonaniu. Mecz mógł zostać rozstrzygnięty, gdyby Leo nie trafił w słupek, ale Real nie stracił rytmu i intensywności. Przy wyniku 1:2 włączyli się do gry, a czerwona kartka dla Piqué skomplikowała nam nieco sytuację. Mimo że w dziesiątkę graliśmy dobrze, to w końcu nadeszła ta ostatnia akcja", wyraził swoją opinię Zubizarreta.
„Nie jesteśmy nieomylni. Jesteśmy tylko ludźmi, którzy grają w piłkę. Bardzo często nam to wychodzi, ale czasami rywal też wykonuje odpowiednią pracę, aby wygrać mecz", dodał.
Odnośnie sprawy Valdésa, powiedział: „Chcieliśmy się z nim spotkać, aby wstępnie porozmawiać o przedłużeniu kontraktu. Jego decyzja jest profesjonalna. Największy szacunek, to nasz piłkarz, stoi na naszej bramce i z tego względu ma nasze wsparcie. Jedyne, co musimy zrobić, to pracować z nim, bo to nasz zawodnik, a jego kontrakt kończy się 30 czerwca 2014 roku. Starajmy się dać to, co najlepsze zespołowi, aby osiągał najlepsze możliwe wyniki".
„Víctor powiedział nam, że nie chce przedłużać wygasającego w 2014 roku kontraktu. To jest profesjonalna decyzja. Tak samo jak my podpisując kontrakt z innymi zawodnikami mamy określony cel, tak teraz on ma swój. Po prostu nie chce tutaj grać po upływie obecnego kontraktu. Taka jest specyfika obszaru zawodowego, jest chłodny i rygorystyczny", wyjaśnił.
Na temat tego, jak tę decyzję przyjęto w klubie, wyznał: „Nie chodzi o to czy to się komuś podoba, czy nie podoba. Trzeba zaakceptować decyzję i musimy pracować tak, jakby to się nie wydarzyło. Musimy rozmawiać również z nim i jego agentem, aby znaleźć rozwiązanie najlepsze dla niego i dla zespołu. To nie jest dyskusja o pieniądzach, ofertach, ani nic z tych rzeczy. To jest jego nieodwołalna decyzja i trzeba ją zaakceptować".
W kwestii możliwych zastępców Valdésa, zapewnił: „W tej chwili nie martwię się o szukanie nowego bramkarza. Będziemy nad tym pracować. Zawsze chcemy mieć tych graczy, których uważamy za najlepszych. Chcieliśmy mieć Víctora, ale teraz poszukamy innych możliwości".
Na koniec odniósł się do meczu w Pucharze Króla, który odbędzie się w czwartek w Máladze. „Wynik 2:2 u siebie skomplikował nam ten dwumecz. Musimy tam pojechać i wygrać, dać z siebie co najlepsze, bo Málaga już nam pokazała, że to drużyna, która gra bardzo, bardzo dobrze w piłkę".
Komentarze (6)