Hiszpańscy kibice Barcelony chcą Casillasa

Jan Kidawa

20 stycznia 2013, 13:00

Mundo Deportivo

165 komentarzy

Internetowa ankieta, którą przeprowadził w piątek wieczorem na swojej stronie internetowej dziennik Mundo Deportivo pokazuje, że kibice Barcelony z otwartymi rękami przyjęliby w szeregi klubu Ikera Casillasa, który miałby wypełnić lukę po odchodzącym Víctorze Valdésie. Aż 73% głosujących pozytywnie odpowiedziało na pytanie o transfer kapitana Królewskich i żywą legendę klubu z Madrytu.

Obecnie jest wielu młodych, obiecujących bramkarzy, których poczynania są bardzo uważnie śledzone przez klub. Jednocześnie są też inni, z najwyższej półki, których forma i wysokie umiejętności są niepodważalne. Najlepszym przykładem w tej drugiej grupie jest Iker Casillas. Jest to bramkarz pierwszej klasy, który od ponad 10 lat gra na najwyższym, światowym poziomie (praktycznie nieprzerwanie od finału Ligi Mistrzów w 2002 roku, aż po finał Euro w 2012). Od niedawna jego relacje z trenerem José Mourinho są bardzo napięte. Ostatnio nawet Portugalczyk pozbawił Hiszpana miejsca w pierwszym składzie w meczach ligowych i możliwe, że tak stanie się również dziś w meczu z Valencią.

Klauzula ochronna
Największy problem w przypadku transferu Ikera Casillsa stanowiłaby oczywiście cena. Pod jego nazwiskiem spoczywa klauzula odstępnego w wysokości 150 milionów euro. Jest to liczba, która zdecydowanie przewyższa możliwości finansowe Barcelony. Mimo że podczas prezydentury Florentino Pereza wiele razy doszło do utarczek słownych pomiędzy nim a Ikerem, z pewnością nie pozwoliłby on kapitanowi drużyny na „ucieczkę" do Barçy. Prezydent mógłby negocjować ewentualne warunki odejścia zawodnika z jakimkolwiek innym klubem, oprócz Barcelony.

Przyjście Casillasa nie tylko wypełniłoby lukę po Víctorze Valdésie, ale byłoby na pewno także ogromnym ciosem moralnym dla wszystkich madritistas. To na pewno także kusi kibiców Barcelony, choć wydaje się tyleż sensacyjne, co niemożliwe do zrealizowania.

Mógł przyjść w 2003 roku
Iker znajdował się na liście życzeń pewnego kandydata na prezesa FC Barcelony podczas wyborów w 2003 roku, jednak ostatecznie tamta kandydatura nie wygrała i sprawa ucichła.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (165)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze