Rezerwy Barcelony zdecydowanie, choć nie bez problemów pokonały na własnym boisku Xerez 4:2, kontynuując tym samym dobrą serię. Bramki w dzisiejszym meczu zdobywali Deulofeu, Espinosa, Luis Alberto, a także wprowadzony w końcówce Joan Ángel Román. Dwoma trafieniami dla gości odpowiedział natomiast Porcar. Bez względu na pozostałe wyniki Barça B skończy pierwszą rundę na wysokiej piątej pozycji.
Drugi zespół Barcelony przystępował do dzisiejszej potyczki z Xerez osłabiony brakiem Oiera, Rafinhi i Sergiego Roberto. Pomimo to faworytem pozostawali dużo wyżej notowani gospodarze, między innymi dzięki posiadaniu szerokiej i wyrównanej kadry. W pierwszym składzie zameldowali się dzisiaj Araujo i Kiko Femenia, natomiast do środka pola przesunięty został tym razem wszechstronny Luis Alberto.
Słupek, słupek, słupek i gol Deulofeu
Pierwsza połowa przebiegała zdecydowania pod dyktando gospodarzy, choć pierwsze akcje były przeprowadzane z mozołem i bez polotu. Dopiero indywidualna akcja Deulofeu z 19. minuty ożywiła kibiców i jak się też okazało zmieniła treść wyświetlaną na tablicy wyników. Gerard wpadł w pole karne, jednym zwodem minął kilku obrońców i umieścił piłkę w siatce. Już dwie minuty później doskonałe dośrodkowanie Deulofeu zmarnował Luis Alberto, choć bramkarza między słupkami nie było.
Uwagę zwracała doskonała współpraca tercetu: Luis Alberto - Araujo - Deulofeu. To oni rozpoczynali i kończyli większość akcji ofensywnych. W 26. minucie wyborną okazję po podaniu Araujo miał Gerard, ale trafił w słupek. Pięć minut później już sam Argentyńczyk w świetnej sytuacji uderzył celnie, ale golkiper zdołał sparować piłkę na słupek. Xerez odpowiedziało tylko groźnym, ale niecelnym strzałem. Do przerwy wynik już nie uległ zmianie.
Emocje i dwie asysty Araujo
Drugie 45 minut rozpoczęło się bardzo źle dla podopiecznych Eusebio. W 53. minucie błąd defensywy znakomicie wykorzystał Porcar, a po kolejnych 12 minutach było już 1:2, kiedy ten sam zawodnik znów mógł pewnym strzałem podziękować za prezent od obrońców Barçy B. Co gorsza, już minutę później mogło i powinno być 1:3, ale zbyt łatwe uderzenie spokojnie wyłapał Masip. Na nieciekawą sytuację szybko zareagował Eusebio i wprowadził w miejsce grającego na prawej obronie Baliu ofensywnego pomocnika - Espinosę. Bardzo szybko okazało się, że był to strzał w dziesiątkę, bo już w 71. minucie wprowadzony chwilę wcześniej Javier wykończył doskonałe podanie Araujo i było 2:2.
Nim goście zdołali się otrząsnąć, już przegrywali. Dokładnie minutę po bramce Espinosy ponownie doskonale podał Araujo, a Luis Alberto z należytą precyzją umieścił piłkę w bramce. Odzyskawszy kontrolę nad wynikiem Eusebio postanowił zdjąć z boiska Deulofeu i wzmocnić defensywę osobą Ilie Sáncheza. Pod koniec meczu swoje okazje miało zarówno Xerez, jak i Barcelona B, ale piłka nie chciała wpaść do siatki. Dopiero w doliczonym czasie gry wprowadzony na ostatnie minuty Joan Ángel Román ustalił wynik na 4:2, a sędzia chwilę później zakończył spotkanie.
Udana pierwsza runda
Na szczególne wyróżnienie po tym meczu zasłużył Sergio Araujo, który nie tylko zanotował dwie ładne asysty, ale był bardzo aktywny i świetnie grał tyłem do bramki. Dobrze spisali się również Luis Alberto i Deulofeu, którzy współpracowali z korzyścią dla drużyny. Ten drugi ma już na koncie 12 bramek w 14 meczach i na tę chwilę zrównał się pod tym względem z liderującym Oriolem Rierą (Alcorcón). Dla rezerw Barcelony było to drugie kolejne zwycięstwo, które pozwoli zakończyć pierwszą rundę na piątej lokacie, co należy uznać za bardzo dobre osiągnięcie. Oby seria rewanżowa była równie udana.
Bramki:
1:0, Deulofeu (20’)
1:1, Porcar (53’)
1:2, Porcar (65’)
2:2, Espinosa (71’)
3:2, Luis Alberto (72’)
4:2, Joan Ángel Román (90+3’)
FC Barcelona B: Masip, Planas, Lombán, Grimaldo, Baliu (min. 67, Espinosa), Gustavo Ledes, Lobato, Luis Alberto, Deulofeu (min. 76, Ilie Sánchez), Araujo (min. 89, Joan Ángel Román) oraz Femenía.
Komentarze (192)