W FC Barcelonie wszystko jest jasne: priorytetem jest przedłużenie kontraktu ze swoim pierwszym bramkarzem, Víctorem Valdésem. Jego obecna umowa wygasa w czerwcu 2014 roku.
Ostatnie oświadczenie Valdésa, w którym mówił, że nie wyklucza odejścia, w przeciwieństwie do Xaviego, Puyola czy Iniesty, którzy zadeklarowali chęć pozostania w klubie aż do zakończenia swoich piłkarskich karier, wzbudziło u zarządu Barcelony większe zainteresowanie jego osobą. Chodzi o to, by potraktować negocjacje z nim jako rzecz priorytetową.
Dyrekcja Barcelony wstępnie kontaktowała się już z agentem Valdésa, Ginésem Carvajalem, jednak na ustalenie daty osobistego spotkania musi poczekać do czasu, gdy ten powróci z Kataru.
Zarząd klubu nie zamierza się śpieszyć, ale ma świadomość, że umowa Valdésa wygasa za niecałe osiemnaście miesięcy. Aby uniknąć spekulacji, najlepiej byłoby, gdyby zawodnik podpis na nowym kontrakcie złożył jeszcze przed zakończeniem bieżącego sezonu.
Jeśli Víctor nie przedłuży umowy w ciągu kilku miesięcy, może zacząć robić się nerwowo, bowiem wiele znanych klubów byłoby zainteresowanych podpisaniem z nim kontraktu. Taki stan rzeczy, pełen stresu i napięcia, raczej nie służyłby dobrze Barcelonie, dlatego sprawę Valdésa najlepiej byłoby zakończyć tak szybko, jak to tylko będzie możliwe.
W klubie rozumieją, że Víctor może odczuwać "zmęczenie tą walką", która jest udziałem wielkiej gry prezentowanej przez Barçę. Oczywiście za to się dobrze płaci, jednak na tym poziomie presja może wpływać niekorzystnie nawet na tych najsilniejszych. Zarząd zdaje sobie również sprawę z tego, że Valdés niezbyt dobrze znosi krytykę. Najlepszym na to dowodem jest jedna z ostatnich wypowiedzi bramkarza Barcelony, w której wyjawił, że ludzie zawsze w niego wątpili.
Pewien dyskomfort u bramkarza i jego najbliższego otoczenia wywołały również informacje o przedłużeniu kontraktów z Puyolem, Xavim oraz Messim. Tak czy inaczej, Valdés i jego agent wiedzą już o gotowości Barçy do podjęcia rozmów w sprawie przedłużenia jego umowy.
Po tym jak Víctor powiedział iż nie wyklucza możliwości zmiany barw klubowych, reakcja Zubizarrety była bardzo szybka. W czwartek, w połowie meczu Barça-Córdoba, dyrektor sportowy Barcelony przyhamował wszelkie spekulacje, stwierdzając iż "negocjacje są na dobrej drodze".
Z kolei Ginés Carvajal w komunikacie dla z EFE stwierdził: "Nadal nie zasiedliśmy z zarządem Barcelony do rozmów dotyczących przyszłości Valdésa. Rozmawialiśmy kilka razy z Zubizarretą, który poinformował nas, że chciałby z nami porozmawiać o możliwości przedłużenia kontraktu. Na chwilę obecną jednak do niczego innego nie doszło".
W podobnym tonie wypowiada się sam zainteresowany. "Chciałbym wyjaśnić, że żadne rozmowy na temat mojej przyszłości nie miały miejsca. Nastąpi to w odpowiednim czasie. Wszystko, co się na ten temat mówi, to tylko spekulacje", napisał wczoraj na swoim profilu na Facebooku.
Dla Barçy wszystko jest oczywiste: Jeśli Víctor będzie chciał zostać, to zostanie. Jeśli natomiast zechce odejść, zawsze znajdzie się alternatywa.
Komentarze (34)