Valdés: Wierzę, że zagram z Espanyolem

Looky

3 stycznia 2013, 15:26

Sport

35 komentarzy

Po dzisiejszym treningu Víctor Valdés wziął udział w konferencji prasowej, w trakcie której pytany był o swój stan zdrowia, o przewagę nad Realem Madryt i kontrakt. Bramkarz Barçy nie wykluczył, że kiedyś spróbuje sił w innej drużynie.

- Wczoraj odbyłem zajęcia regeneracyjne, aby wrócić do treningowego rytmu. Mecz z Valladolid zakończyłem z mocnymi dolegliwościami. Mogę to jednak kontrolować, nie ogranicza mnie to jeśli chodzi o grę i wierzę, że zagram w niedzielę - powiedział po dzisiejszym treningu.

- Derby zawsze są ważne. U siebie i na wyjeździe mają takie samo znaczenie, zwłaszcza dla ludzi wychowanych tutaj, którzy od małego grają z Espanyolem. To dla nas bardzo ważny mecz, trzy punkty są istotne, aby zostać tu, gdzie jesteśmy.

- Przewaga nad Realem? Nie zakończyliśmy jeszcze nawet pierwszej rundy. Przewaga jest dobra, ale nie decydująca, przed nami długa droga i walka o wiele punktów. Póki co dobrze wykonujemy swoją pracę, ale trzeba to kontynuować.

- Casillas rezerwowym w meczu z Málagą? Tak, zaskoczyło mnie to w momencie, gdy usłyszałem o tym w Valladolid. Nie znam przyczyn takiej decyzji, trener je zna. Casillas wie, że ma całe moje wsparcie, chcę go szybko zobaczyć między słupkami bramki, czyli tam, gdzie powinien być. W trakcie świątecznej przerwy było wiele rozmów na ten temat, a ja jestem najmniej odpowiednią osobą, żeby wchodzić w ten zamęt.

- Abidal i Tito są dwoma przykładami wszystkiego. Przezwyciężenia problemów osobistych. To przyjaciel i trener. Nie możemy prosić o więcej. Są przykładami do naśladowania. Pokazują nam to każdego dnia. Dają temu zespołowi wszystko i bardzo to doceniamy. Dają nam siłę, energię, abyśmy nadal mogli osiągać sukcesy. Nie pozostaje nam nic innego jak cieszyć się z tych wzmocnień.

- Ludzie zawsze we mnie wątpili. W Barcelonie nic mnie nie zaskoczyło. Na temat pozycji bramkarza w Barcelonie może wypowiadać się tylko ten, kto był tu na dole. Ja spędziłem tutaj wiele lat i widziałem to wszystko w różnych barwach. Były dni dobre i złe. Zaskakujących było niewiele. Chcesz dla zespołu i dla siebie jak najlepiej, ale krytyka mnie nie zaskakuje. Nie powiedziałem, że nie mam wotum zaufania ze strony trybun, ale w ostatnich sezonach nie było komentarza na mój temat, który by mnie zaskoczył.

- Mój kontrakt? nigdy nie martwił mnie ten temat. To nie jest moment, aby się tym zajmować, mamy czas. Jestem skoncentrowany na wygrywaniu spotkań. Później, czas pokaże czy tutaj zakończę karierę. Być bramkarzem Barçy to skomplikowana sprawa. Nie odrzucam możliwości zobaczenia innych kultur, gry w innych ligach, innych rzeczy - podsumował.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (35)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze