Wciąż nie milkną echa wielkiej wygranej FC Barcelony Regal nad Realem Madryt (96:89) w 15. kolejce sezonu regularnego Ligi Endesa. Szczególne miejsce we wszystkich dyskusjach zajmuje Juan Carlos Navarro, autor 33 punktów. Po spotkaniu kilka słów komentarza udzielili członkowie zwycięskiej Barçy Regal.
Xavi Pascual na konferencji prasowej wyznał, że La Bomba miał „ogromny wkład” w zwycięstwo, natomiast samo spotkanie „jest jednym z tych, które przejdą do historii”. Szkoleniowiec z Gavà nie mógł nadziwić się dyspozycji Juana Carlosa Navarro. „Poprowadził nas do zwycięstwa niezwykłą ofensywą. Trafiał z niesamowitych pozycji, ponadto dobrze bronił… To wyjątkowy gracz w historii koszykówki i wczoraj to udowodnił”, wyznał. Następnie dodał, że to zwycięstwo „jest bardzo ważne dla najbliższej przyszłości zespołu”.
Xavi Pascual wyznał również, że poza wszystkimi aspektami pozasportowymi, to wygrana ma największe znaczenie dla turnieju o Puchar Króla. „To zwycięstwo pozwala nam być nadal zależnym od samych siebie w kwestii gry w Pucharze Króla, ale tak naprawdę nic więcej nam nie daje na płaszczyźnie sportowej”, wyjaśnił. Według trenera Barçy Regal kluczem do wczorajszego triumfu były „koncentracja, wola walki i wsparcie kibiców”. „Cała drużyna zrobiła krok naprzód. Wszyscy zagrali bardzo dobrze, dodając coś od siebie. Świetnie narzucaliśmy tempo gry i jestem zadowolony z całego spotkania, jak i z każdego z graczy z osobna”, zakończył trener z Gavà.
Słowo od Mickeala i Navarro
Tymczasem ze swojej strony Pete Mickeal powiedział mediom, że drużyna prezentowała „bardzo wysoki poziom w ciągu całego spotkania”. „Mecz był bardzo trudny, ale to był nasz czas”, dodał. Amerykanin spytany o postawę Juana Carlosa Navarro chciał pochwalić swojego kolegę z zespołu, ale nie bardzo wiedział, co powiedzieć. Po chwili namysłu wyznał: „W ciągu moich 34 lat, to był najlepszy mecz jednego zawodnika w historii, jaki widziałem”.
Sam wielki bohater Gran Derbi pozostał skromny i sprowadzał wygraną do triumfu całego zespołu, nie jednego zawodnika. „Drużyna odzyskała dobre samopoczucie. Jestem bardzo szczęśliwy, zwłaszcza, że był to ostatni mecz w roku”, powiedział Juan Carlos Navarro. Spytany o swoją dyspozycję, krótko odparł: „Jestem bardzo zadowolony ze swojej gry. Czułem się dobrze fizycznie i bardzo swobodnie na parkiecie. Mieliśmy złą passę i musieliśmy to naprawić”.
"Zespół gra lepiej z każdym meczem. Gdybyśmy nie zakwalifikowali się do Pucharu Króla, byłbym rozczarowany. W Maladze mogliśmy wygrać, ale zabrakło dobrej reakcji w końcówce. Po wczorajszym zwycięstwie jesteśmy bliżej Pucharu, ale wciąż nie jest bezpiecznie", wyznał. Na końcu La Bomba podziękował Palau Blaugrana za świetną atmosferę. "Kiedy Palau nas bardzo wspiera, rywalom jest trudniej nas pokonać. W trudnych momentach pomaga nam być silniejszymi. Życzę wszystkim powodzenia w nowym roku", zakończył bohater Gran Derbi.
Komentarze (8)