FC Barcelona Regal w Derbach Katalonii w ramach 11. kolejki fazy zasadniczej Ligi Endesa pokonała FIATC Joventut Badalona w hali Palau Olímpic de Badalona w stosunku 78:63. Kluczowa okazała się trzecia kwarta, kiedy fantastyczna obrona Barcelonistów pozwoliła gospodarzom rzucić zaledwie dwa punkty.
Kolejne zwycięstwo nad Penyą. Dominacja FC Barcelony w Katalonii nie podlega dyskusji. Zwycięstwo na parkiecie w Badalonie cieszy tym bardziej, że w czwartek koszykarze Xaviego Pascuala rozegrali mordercze spotkanie z Partizanem, które udało się zwyciężyć dopiero po dogrywce. Do wygranej w Derbach Katalonii najbardziej przyczynili się Juan Carlos Navarro (12 punktów, 5 asyst, 3 zbiórki), CJ Wallace (11 punktów, 7 zbiórek) i bohater z Belgradu - Nathan Jawai (10 punktów, 7 zbiórek). Z nimi na parkiecie drużyna również była najbardziej in plus, odpowiednio +23, +9 oraz +22.
Dobry początek, zła druga kwarta
Barça Regal od początku meczu wyraźnie pokazała, że derby traktuje bardzo poważnie. Tuż po wznowieniu gry trójkę wystrzelił Juan Carlos Navarro. Zza linii 6,75 metrów rzucał jak natchniony również CJ Wallace, podobnie jak cały zespół, który znacznie poprawił statystyki rzutów z dystansu względem meczu w Serbii (9/22 trafionych rzutów za trzy, 41% skuteczności). Stąd koszykarze Xaviego Pascuala rozpoczęli spotkanie od serialu 11-0. Ostatecznie Penya zaczęła trafiać, jednak Barceloniści również nie zwalniali tempa, stąd wysoki wynik 26:13 dla gości na końcu pierwszej kwarty.
Dwa celne rzuty Quezady na początku drugiej kwarty dały nadzieję gospodarzom. Celność Triasa oraz Savané w połączeniu z przewinieniem technicznym Abrinesa zminimalizowały przewagę Barcelony do siedmiu punktów (36:29). Co więcej za kilka chwil napędzany dopingiem Joventut doszedł gości na zaledwie punkt (36:35), jednak tę część meczu zakończyły dwa celne rzuty Tomicia, trójka Quezady i trafienie Sady, stąd na przerwę obie drużyny schodziły przy wyniku 42:38 dla Barçy Regal.
Trzecia kwarta - 14:2
Po przerwie FC Barcelona Regal odzyskała kontrolę nad meczem, zwłaszcza dzięki świetnej obronie. Trzecią kwartę otworzyły celne rzuty trzypunktowe Navarro i Lorbeka. Koszykarze z Badalony próbowali odpowiedzieć, jednak napotykali opór nie do przebrnięcia w postaci defensywy Barçy. Jako jedyny w tej części spotkania drogę do kosza bronionego przez Barçę znalazł Gaffney. W efekcie Penya zdobyła zaledwie dwa punkty, natomiast Barcelona - czternaście (56:40).
Utrzymana równowaga
Ze spokojnym 16-punktowym prowadzeniem Barça Regal przystąpiła do ostatniej kwarty - tak spokojnym, że łatwo o dekoncentrację, jednak Blaugrana potraktowała te ostatnie dziesięć minut z należytą powagą. FIATC Joventut na początku starał się nadrobić straty, co częściowo im się udało, jednak dwie trójki pod rząd, najpierw Navarro, a następnie Sady, ostatecznie odebrały gospodarzom ducha walki i wiarę w zwycięstwo. Koniec końców spotkanie zakończyło się wielką wygraną Barçy Regal (78:63) i Katalończycy - z bilansem 7-4 - są coraz bliżej czołówki Ligi Endesa. Obecnie myśli o ACB odejdą na dalszy plan, ponieważ w czwartek (13.12) o godzinie 20:45 w Palau Blaugrana koszykarze Barçy zmierzą się w meczu na szczycie z CSKA Moskwa w walce o pierwsze miejsce w grupie D Euroligi.
FIATC Joventut (13+25+2+23): Fisher (15), Ventura (0), Ehambe (3), Gaffney (2), Savané (6) - wyjściowa piątka - Trias (2), Quezada (11), Oliver (8), Kuzmin (6), Pere Tomás (10).
FC Barcelona Regal (26+16+14+22): Huertas (4), Navarro (12), Mickeal (11), Wallace (11), Jawai (10) - wyjściowa piątka - Tomić (8), Sada (7), Ingles (7), Lorbek (8), Rabaseda (0), Abrines (0).
Komentarze (1)