Messi torpeduje historię

Makaj

9 grudnia 2012, 20:25

2085 komentarzy

Messi tworzy historię, Messi zmienia historię, Messi pisze nową historię… Ile razy czytaliśmy już podobne sformułowania. Dziś każde z nich mogłoby zostać użyte raz jeszcze, ale w nawiązaniu do pseudonimu Gerda Müllera należy raczej napisać: Messi torpeduje historię.

Przed meczem nie do końca jasne było czy Messi w ogóle pojawi się na murawie. Środowe starcie z bramkarzem Benfiki zmroziło krew w żyłach wszystkim kibicom, którzy już przygotowywali się na wiadomość o kilkutygodniowej przerwie w grze Atomowej Pchły. Na szczęście Argentyńczyk miał tylko stłuczone kolano i wyruszył z drużyną w podróż do stolicy Andaluzji na mecz z Betisem.

Vilanova zdecydował się postawić na Messiego jak i na wszystkie inne swoje gwiazdy. Tito posłał do boju praktycznie najsilniejszą jedenastkę, bo i rywal tego wymagał. Betis to solidna i bardzo dobrze grająca w tym sezonie ekipa, która pokonała między innymi madrycki Real i zajmuje wysokie piąte miejsce w ligowej tabeli.

Mecz lepiej rozpoczęli goście, którzy już po trzech minutach mogli wyjść na prowadzenie. Kontrę Betisu strzałem głową z bliskiej odległości wykończył Salva Sevilla, ale czujnie w bramce zachował się Valdés. Chwilę później, już po dziewięciu minutach gry, z murawy zejść musiał Cesc. Powód: naderwanie mięśnia dwugłowego uda. Hiszpana czeka teraz przynajmniej trzytygodniowy rozbrat z futbolem, dokładny czas absencji ogłoszony zostanie jutro, gdy były piłkarz Arsenalu zostanie dokładnie zbadany.

Na sytuację Betisu Barcelona odpowiedziała w 16. minucie i zrobiła to w mistrzowskim stylu. Iniesta odegrał do Messiego, ten w swoim stylu zabrał się z piłką wzdłuż pola karnego, wbiegł w szesnastkę i płaskim strzałem w długi róg zmusił Adriána do kapitulacji. Nie dali rady Dorado, Amaya i Chica. Rekord Müllera wyrównany!

Asystent przy akcji bramkowej, Andrés Iniesta, trzy minuty po bramce Messiego mógł podwyższyć wynik spotkania, ale po kapitalnej podcince świetnie zachował się Adrián, który wybił piłkę na rzut rożny. Wychowanek Betisu nie mógł jednak nic wskórać w 25. minucie, gdy znów za rozgrywanie wzięli się Iniesta z Messim. Argentyńczyk zagrał do Hiszpana, ten odegrał mu futbolówkę piętą, a najlepszy piłkarz świata mocnym uderzeniem (znów w długi róg) podwyższył wynik meczu. Był to 86. gol Leo Messiego w tym roku, dzięki czemu pobity został rekord Gerda Müllera z 1972 roku dotyczący zdobytych bramek w jednym roku kalendarzowym.

Betis nie grał źle, ale dwa ciosy gości wyraźnie zbiły z tropu podopiecznych Pepe Mela i podcięły im skrzydła. Tempo meczu spadło, a Barcelona kontrolowała boiskowe wydarzenia. W 39. minucie gościom udało się jednak zdobyć kontaktowego gola. Vadillo idealnie zagrał w uliczkę do Rubéna Castro, który w sytuacji sam na sam z Valdésem posłał piłkę do siatki. Duży błąd popełnił w tej akcji Jordi Alba, który złamał linię spalonego i tym samym uniemożliwił złapanie napastnika Betisu na spalonym.

Druga połowa mogła zacząć się fatalnie dla Barçy. Po dośrodkowaniu z lewej strony Víctor Valdés w pozornie niegroźnej sytuacji wypuścił piłkę, do której błyskawicznie dopadł Castro. Tylko szybka interwencja bramkarza Barcelony sprawiła, że piłka nie znalazła się w bramce. Kolejną dobrą sytuację miał Molina, ale jego uderzenie wybronił Valdés.

Barcelona grała bardziej defensywnie niż w pierwszej części gry. Betis, niesiony dopingiem ponad 50 tysięcy fanów, grał dobrze i stwarzał sobie coraz lepsze sytuacje. W 70. minucie goście mogli mówić o ogromnym szczęściu. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Beñata piłkę niefortunnie uderzył Mascherano. Futbolówka trafiła w słupek i praktycznie po linii bramkowej toczyła się w stronę Valdésa, który złapał ją i zażegnał niebezpieczeństwo.

Pięć minut później wspaniałą okazję do zdobycia gola miał Pedro. Świetnym podaniem popisał się Alexis, ale Hiszpan w sytuacji sam na sam z Adriánem trafił wprost w 25-letniego bramkarza gospodarzy. 180 sekund po tej sytuacji potężną bombę posłał w kierunku bramki Barcelony Pozuelo, ale trafił na nieszczęście gospodarzy tylko w słupek.

Na ostatnie dziesięć minut Vilanova zdecydował się na trzecią zmianę: w miejsce Pedro pojawił się Thiago. Młody piłkarz Barçy już kilkadziesiąt sekund po wejściu mógł zaliczyć asystę. W polu karnym gospodarzy przytomnie odegrał do Messiego, ten przyjął sobie piłkę i w ekwilibrystyczny sposób uderzył na bramkę Adriána, ale Hiszpan zdołał sparować futbolówkę na słupek. W doskonałej sytuacji znalazł się Alba, który z trzech metrów mógł spokojnie strzelić do pustej bramki, ale skiksował i trafił w poprzeczkę.

Już w doliczonym czasie gry Barcelona mogła podwyższyć rozmiar wygranej. Leo Messi odegrał w pole karne do Thiago, ten wdał się w drybling i mocno uderzył z 11 metrów, ale piłka poszybowała dobry metr od bramki gospodarzy. Ostatnią akcją meczu był rzut rożny da Betisu zakończony niecelnym strzałem głową Moliny.

Barcelona zwyciężyła dziś na trudnym terenie i utrzymała przewagę nad Atlético i Realem. Drużyna Vilanovy śrubuje rekord najlepszego startu w lidze. Dotychczas było to 12 zwycięstw i jeden remis, a ekipa z Camp Nou ma już na koncie 14 wygranych oraz podział punktów.

Na koniec raz jeszcze wspomnijmy o osiągnięciu Messiego. Jego skala jest niemal zatrważająca. Jak długo wytrzyma ten rekord? W zeszłym roku najlepszy strzelec miał 60 gli, Leo ma o 26 więcej i trzy mecze do rozegrania.

Czy ktokolwiek może powiedzieć, że Argentyńczyk nie zasługuje na Złotą Piłkę?

Betis 1:2 Barcelona

Bramki: 39’ Castro – 16’, 25’ Messi.

Żółte kartki: Campbell, Vadillo, Pérez – Alba, Pedro.

Sędzia: Carlos Velasco Carballo.

Widzów: 52 000.

Betis: Adrián, Chica, Amaya, Dorado, Nacho, Cañas, Beñat, Sevilla (74' Pozuelo), Juan Carlos (29' Vadillo), Campbell (46' Molina), Rubén Castro.

Barcelona: Valdés; Adriano, Piqué, Puyol (46' Mascherano), Jordi Alba; Xavi, Busquets, Cesc (9' Alexis); Pedro (82' Thiago), Messi, Iniesta.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (2085)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze
« Powrót do wszystkich komentarzy