Święto Davida Villi

Makaj

28 listopada 2012, 20:50

Własne/fot.Mundo Deportivo

959 komentarzy

FC Barcelona

FCB

Herb FC Barcelona

3:1

Herb FC Barcelona

Deportivo Alavés

ALV

Podopieczni Tito Vilanovy zgodnie z przewidywaniami pokonali trzecioligową drużynę Deportivo Alavés 3:1 i awansowali do 1/8 finału Pucharu Króla.

Już kilka dni przed spotkaniem trener Barçy poinformował, że w dzisiejszym meczu da odpocząć kilku podstawowym zawodnikom (przede wszystkim Inieście, Messiemu i Xaviemu). Mógł sobie na to pozwolić, ponieważ przed miesiącem Barcelona pokonała w Kraju Basków Deportivo 3:0 i rewanż był w zasadzie formalnością.

Co ciekawe, to goście lepiej rozpoczęli spotkanie. W 3. minucie meczu należała się im jedenastka, ale sędzia Carlos Velasco Carballo nie zauważył zagrania ręką Songa we własnym polu karnym. Dziesięć minut później z dystansu uderzał Miki, ale na posterunku był Pinto.

Dobra gra piłkarzy Nacho Gonzáleza doprowadziła do nieoczekiwanego zdobycia gola. W 15. minucie meczu w pole karne Barçy dośrodkował Miki, błąd w kryciu popełnił Montoya, a Viguera z kilku metrów strzelił głową, kierując piłkę do siatki obok bezradnego Pinto.

Goście po zdobyciu bramki wyraźnie poczuli krew. W 20. minucie Pinto minął się z piłką i goście stanęli przed dobrą okazją do zdobycia drugiej bramki, ale arbiter odgwizdał niebezpieczne zagranie jednego z graczy Alavés. Dopiero po tej sytuacji obudziła się Barcelona, która zaczęła grać swoją piłkę.

W 30. minucie bombę z 16 metrów posłał Adriano, ale strzelił w środek bramki, ułatwiając zadanie Herrerze. Pięć minut później Brazylijczyk znalazł sposób na bramkarza gości. Adriano zagrał do Thiago, ten z pierwszej piłki odegrał do lewego obrońcy Barcelony, który w sytuacji sam na sam z Herrerą spokojnie posłał futbolówkę do bramki. Był to czwarty gol Adriano w sezonie, co jest dla niego rekordem strzelonych bramek w jednym sezonie. A mamy dopiero listopad!

Już pięć minut po przerwie Barcelona mogła wyjść na prowadzenie, ale pojedynek sam na sam z Herrerą przegrał Villa. Warto w tym miejscu podkreślić świetne zagranie w uliczkę Dos Santosa, którego nie powstydziłby się sam Xavi. Kilka chwil po tej sytuacji El Guaje znalazł sposób na bramkarza Alavés. Po faulu na Tello Villa wykonywał rzut wolny z 18 metrów i pięknym strzałem nad murem nie dał szans Herrerze. Było to jubileuszowe trafienie Davida Villi – gol nr 300 w zawodowym futbolu.

Goście odpowiedzieli bardzo szybko. 120 sekund po golu Villi do siatki trafił Rubio, ale w górę powędrowała chorągiewka asystenta, który zasygnalizował pozycję spaloną. Jak pokazały powtórki, nie miał racji, więc gol powinien był zostać uznany. Sytuacja szybko przeniosła się pod bramkę Alavés i zamiast wyniku 2:2 mieliśmy 3:1. Thiago posłał piękną piłkę do Tello, ten w sytuacji sam na sam z Herrerą wykazał się altruizmem i zagrał do Villi, który skierował futbolówkę do pustej bramki.

Na tym można praktycznie zakończyć relację z dzisiejszego meczu. Piłkarze żadnej z drużyn nie kwapili się do ataków i Barcelona spokojnie rozgrywała piłkę w środku pola. Warto zwrócić uwagę na zmiany. Na boisku pojawili się Deulofeu, Planas oraz Cesc. Szczególnie istotne jest tutaj wejście na plac gry Planasa, który jest pierwszym wychowankiem debiutującym w Barcelonie Tito Vilanovy.

W 1/8 finału Barcelona zmierzy się z Córdobą, która w dwumeczu okazała się lepsza od Realu Sociedad. Pierwsze starcie obu drużyn odbędzie się już za dwa tygodnie.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (959)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze
« Powrót do wszystkich komentarzy