Dokładnie rok temu przechodził bardzo ciężkie chwile w swoim życiu. Podczas gdy drużyna podróżowała do Mediolanu na mecz rewanżowy fazy grupowej Ligi Mistrzów, asystent Guardioli przebywał na sali operacyjnej, czekając na pilny zabieg usunięcia nowotworu ślinianki przyusznej. Wszystko poszło pomyślnie i udało mu się przejść trudną próbę, na jaką wystawiło go życie w wieku 42 lat.
Rok po tym zdarzeniu Vilanova przeżywa jeden z lepszych momentów w swojej zawodowej karierze. Jego rozwój na stanowisku pierwszego trenera jest niemal idealny. Jedyną plamą jest przegrany Superpuchar z Realem Madryt, ale za to Barça Tito znajduje się na czele ligowej tabeli i awansowała już do 1/8 finału Ligi Mistrzów. Co najważniejsze, nikt nie odczuwa braku Pepa Guardioli, ponieważ wyniki są utrzymywane na tym samym, wysokim poziomie.
Mimo że w niektórych meczach zespółó bardzo cierpiał i stracił dużą liczbę bramek, wszystko to zostało złagodzone przez potencjał ofensywny piłkarzy Vilanovy, którzy zaliczyli najlepszy start w lidze w historii.
Trener Barcelony jest wierny swojej filozofii i preferuje bycie szczerym w swoich wypowiedziach. „Przed rokiem byłem skupiony na operacji bardziej niż na wszystkich innych rzeczach. A teraz, po roku, jestem tutaj", wyznał po meczu w Moskwie, który jego drużyna wygrała 3:0.
Komentarze (28)