Rubén Miño, były bramkarz Barcelony, w niedzielę będzie miał szansę zagrać przeciwko niej w barwach Mallorki. 23-letni golkiper opuścił kataloński klub w tym roku i teraz, nie owijając w bawełnę, mówi dlaczego.
- Przeciwko Barcelonie trzeba zagrać jak Rayo, nie jak Celtic. Trzeba być odważnym i wyjść próbując ich naciskać tak mocno, jak tylko możemy. To może przynieść efekt. Nie można pozwolić im grać, kluczem jest niedopuszczenie, aby czuli się komfortowo - powiedział.
Były bramkarz drugiej drużyny Barçy nie zawahał się wyrazić swojej opinii na temat Víctora Valdésa, mówiąc że pierwszy golkiper Dumy Katalonii potrzebuje większej konkurencji. - Po tylu latach, gdy rezerwowym był Pinto, który nie zabrał mu wyjściowego składu, Valdés mógł się zrelaksować. Choć myślę, że jego charakter mu na to nie pozwala. Sądzę jednak, że trzeba zmienić tę sytuację, znaleźć bodziec, aby zmotywować zarówno jednego, jak i drugiego - tłumaczył.
Miño bez ogródek mówił też o swoim odejściu z Barcelony. - Zawsze czułem, że jestem w lepszej formie niż Oier. Co się stało? Pewnego dnia Barça przestała we mnie wierzyć. Tak więc, skupiłem się na sobie, staram się poprawić i pokazać swój poziom - powiedział.
Komentarze (50)