Mimo porażki, szkoleniowiec Barcelony z podniesioną głową odpowiadał na pytania dziennikarzy.
Na początku trener Barçy pogratulował gospodarzom zwycięstwa. „Gratuluję Celtikowi nie tylko wygranej, ale również kibiców, którzy niesamowicie wspierali swoją drużynę” – zaczął 44-letni trener.
Następnie Tito starał się analizować przebieg spotkania. „Chcieliśmy wygrać. Wiedzieliśmy, że obszary, w których możemy cierpieć, to kontry i stałe fragmenty gry. Celtic miał dwa rogi i wykorzystał jeden. Jestem jednak zadowolony, ponieważ mieliśmy swoje okazje, by to spotkanie wygrać. Stało się jednak inaczej – nie pierwszy i nie ostatni raz”.
„Mówiłem, że to najważniejszy mecz do końca roku, ale mamy szczęście, że w Lidze Mistrzów są jeszcze dwa spotkania. Wygrywając jedno z nich zapewniamy sobie pierwsze miejsce w grupie. Takie mecze widzieliśmy już wcześniej. Taką Barçę chcą oglądać kibice. Moglibyśmy co prawda kupić wysokich zawodników, ale ja dobrze czuję się na tej ławce rezerwowych” – dodał.
Vilanova przyznał, że „wcześniej strzelony przez nas gol wiele by zmienił. Wiedzieliśmy, że Celtic będzie kładł duży nacisk na rzuty rożne, dlatego staraliśmy się ich unikać i jak najwięcej atakować. Różnica w centymetrach była widoczna, nie mieliśmy na boisku Abidala ani Keity”. Tito z uznaniem wypowiedział się na temat bramkarza Celticu, Frasera Forstera, który „rozegrał świetne spotkanie”.
Komentarze (177)