Po meczu z Celtą, Andoni Zubizarreta rozmawiał z reporterem Canal+. Dyrektor sportowy Barcelony podkreślił, że to wyniki na boisku, a nie rekordy mają znaczenie i dodał, że teraz jedynym celem jest mecz z Celtikiem, który może dać Barcelonie awans do 1/8 finału Ligi Mistrzów.
- Nasz cel to nie najlepszy start w lidze, ale zwycięstwo w maju. Nigdy nie myślę o rekordach, zarówno gdy rozpoczyna się pierwszy mecz Ligi, jak i wtedy, gdy się kończy. Zawsze myślimy o kolejnym meczu. Nie mamy czasu, aby myśleć o rekordach czy statystykach. W pierwszych miesiącach Ligi, nasza drużyna była praktycznie nienaganna - powiedział.
Zubizarreta analizował gry Barçy z trójką w obronie. - To dodatkowa opcja. To rozwiązanie, które rozwijaliśmy tutaj, u siebie. Trener jest jedyną osobą, która o tym decyduje. Zespół może grać wieloma różnymi stylami i robić to nawet w tym samym spotkaniu - tłumaczył.
- Messi? Miał swoje szanse. Uczucie jest jednak takie, że gdy strzeliliśmy trzeciego gola, gra "siadła", a Celta nie zachęcała nas do ataku - mówił. Pogratulował także Argentyńczykowi narodzin syna i dodał: "Wszystko, co dobre dla człowieka, jest także dobre dla niego jego piłkarza".
Zubi pytany był o kolejną kontuzję obrońcy - tym razem ze składu na trzy tygodnie wypadł Adriano. - Dołączył już do nas Alves i spodziewamy się, że do składu wróci kolejny kontuzjowany zawodnik. Grał Bartra, a skład drużyny nie liczy tylko 11 piłkarzy - wyjaśnił.
- Cel na Ligę Mistrzów? W pierwszej kolejności awans. Jeśli z pierwszego miejsca, tym lepiej. Wiemy, ze Celtic to bardzo trudny rywal, który przysporzył nam już problemów, gdy wygraliśmy w ostatniej minucie. Grają bardzo bezpośrednią piłkę, mają kibiców, którzy będą ich dopingować aż do końca. Zobaczymy czy po niedzienym odpoczynku, pojdziemy tam i wywalczymy awans - dodał.
Komentarze (13)