Christo Stoiczkow wziął udział w programie "Al Primer Toque" na łamach rozgłośni Onda Cero. Mówił w nim m.in. o kontrowersjach wokół cantery Realu Madryt i o szacunku, jakim darzy José Mourinho.
- Bardzo podziwiam Mourinho, jest moim przyjacielem, ale trenuje Real Madryt, więc muszę go nienawidzić - powiedział były piłkarz Barcelony, członek dream teamu Johana Cruyffa. - Casillas jest ostatnim wychowankiem Realu. Z akademii wyszło ich więcej, ale żaden nie został w pierwszym zespole. FC Barcelona jest przykładem dla wielu drużyn. Jest jedynym klubem na świecie, który kształtuje. W Anglii tylko kupują z zewnątrz - dodał.
- Nieważne kto będzie trenerem Barcelony, bo to najlepszy zespół na świecie. Ponadto, Tito stąd pochodzi; jego zatrudnienie to była świetna decyzja. Z Pepem Barça tylko wygrywała i teraz z Tito robi to samo - mówił.
Standardowo nie mogło zabraknąć pytania o Złotą Piłkę. - Jako piłkarz i osoba, która obserwuje futbol, z ręką na sercu, zasłużył na nią Iniesta. Zdobył mistrzostwa - świata i Europy. To oczywiste - stwierdził.
Stoiczkowa zapytano również, czy zachowanie Cristiano Ronaldo jest podobne do jego zachowania w trakcie piłkarskiej kariery. - W niczym nie można mnie identyfikować z Cristiano. Ja to ja, nigdy nie podobały mi się porównania. Ci, którzy porównują, nie rozumieją futbolu - odpowiedział.
Bułgar wspominał także swoją przygodę na ławce trenerskiej Celty Vigo - drużyny, z którą jutro zagra Barcelona. - Wszyscy wiedzieli, dlaczego Celta spadła, ale nikt nie miał jaj, aby otwarcie to powiedzieć. Jest wiele rzeczy, które w piłce nie powinny mieć miejsca. Biorąc pod uwagę wszystko, co się stało, niemożliwe było utrzymanie Celty w Primera - powiedział.
Komentarze (34)