Oceny za mecz z Celtikiem

Ściah

26 października 2012, 07:19

134 komentarze

Przypominamy zasady, jakimi kierujemy się podczas wystawiania not: kryterium oceny graczy. Pamiętajcie, że przekonująca argumentacja może wpłynąć na zmianę ocen. Jednocześnie pragniemy zaznaczyć, że słowa "przekonująca" i "argumentacja" nie jest równoznaczne z "dla mnie Montoya 4, a Messi 6,5". Tylko rzeczowe komentarze będą brane pod uwagę.

Oceniający: Ściah, challenger

Valdés - 4,5 - Tym razem Víctor naprawdę nie miał nic do roboty, ponieważ niemal we wszystkim wyręczała go defensywa. Piłka znów wpadła do strzeżonej przez niego bramki i znów zabrakło czasu na reakcję po odbiciu się piłki od Mascherano. Przy kilku dośrodkowaniach mógł zachować się lepiej, decydując się na wyjście do zawieszonej w powietrzu piłki, ale rywale marnowali te sytuacje, albo golkipera Barçy wyręczali obrońcy wybijając futbolówkę na aut bramkowy. Doceniamy stuprocentową celność podań, ale Valdés nie dostarczył poza tym argumentów do wyższej noty.

Adriano - 8 - Świetne spotkanie Brazylijczyka. Był bardzo odpowiedzialny i jednocześnie aktywny. Zaliczył tylko dwie straty i sześć odbiorów, czym praktycznie wyłączył lewą stronę Celtiku. Sam często angażował się w ofensywę i potrafił kończyć swoje akcje celnymi strzałami. Przypieczętowaniem jego niemal wzorowej gry była asysta przy zwycięskiej bramce Alby. W takiej dyspozycji jest o niebo lepszy od Alvesa.

Bartra - 8 - Zagrać dopiero pierwszy mecz w sezonie i zaprezentować się w taki sposób? To musi robić wrażenie. Marc okazał się być najlepszym środkowym obrońcą Barcelony ostatnich spotkań. Był niesamowicie spokojny w swoich interwencjach, a zarazem bardzo zdecydowany i precyzyjny. Zaliczył tylko jedną stratę i jedenaście odbiorów. Dobrze uzupełniał Mascherano, choć trzeba sobie zadać pytanie, czy to nie Javier uzupełniał Bartę. Angażował się również w ofensywę i miał dwie sytuacje do strzelenia gola. Choć tym razem się nie udało, to samą umiejętność znalezienia sobie pozycji przez tak niedoświadczonego defensora trzeba traktować jako bonus i dlatego pierwsza ocena Marca w tym sezonie musi być wysoka.

Mascherano - 6 - Całkiem niezły mecz Javiera, ale i tym razem nie ustrzegł się błędów. To po jego ciele piłka wpadła do bramki po strzale Samarasa. W 63 minucie postanowił wypolerować murawę Camp Nou swoim tylnym zawieszeniem, zamiast zatrzymać Commonsa, a wpadkę przyszło naprawić Adriano. Poza tym prezentował się solidnie, notując dziesięć odbiorów i tylko dwie straty.

Alba - 8 - Jordi przyzwyczaja nas, że z nim nie można się nudzić. Wiecznie aktywny na swojej lewej stronie, nieźle współpracował z Alexisem i co rusz pokazywał się wyczekując podań na obieg. Można mieć do niego pretensje o przegranie pojedynku główkowego z Samarasem przy golu na 0:1. Poza tym w pewny w defensywie i bardzo przydatny w ataku. W 74 minucie zaliczył świetne otwierające podanie do Sáncheza, ale jego prawdziwa chwila chwały nadeszła w doliczonym czasie gry, kiedy po dośrodkowaniu Adriano, udało mu się zdobyć zwycięską bramkę.

Song - 6 - Nie ma nawet co porównywać szybkości podejmowania decyzji Alexa i Sergio. Song grał na tyle, na ile najlepiej potrafił i podsumować go można słowem „przyzwoity". Nie popełniał głupich błędów, choć zdarzało mu się cztery razy stracić piłkę lub puścić rywala swoją strefą. Dosyć często dawał okazje do uzupełnienia jego gry defensywnej Xaviemu, a przy rozgrywaniu chwilami zbyt długo przytrzymywał futbolówkę, co wpływało na szybkość konstruowania akcji. Było nieźle, ale wszystko z czasem.

Xavi - 8,5 - Świetny mecz Generała, który musiał kosztować go wiele cierpliwości. Miejsca na sensowne rozegranie piłki było bardzo mało, a mimo wszystko Creus potrafił znaleźć okazje do dobrych zagrań. Zaliczył aż pięć otwierających podań, z których jedno okazało się być asystą we wspaniałej, bramkowej akcji. W tym spotkaniu Xavi zaprezentował się kapitalnie również w defensywie. Zaliczył aż dziewięć (!) odbiorów, często nie dając rywalom okazji do rozpoczęcia kontrataku. Jedyną ryską na jego występie jest złamanie linii przy wolnym, po którym padł gol dla Szkotów.

Iniesta - 9 (ZM*) - Najlepszy. Andrés uzbierał w tym meczu niebywałe sześć otwierających podań. To nie żart ani błąd komputera. Dwa razy idealnie dośrodkowywał do Bartry, raz do Messiego zagrywając cudownie podbiciem za linię obrony Celticu, a w 90 minucie wyłożył piłkę Villi. Do tego sam strzelił gola pod koniec pierwszej połowy kończąc dwójkową akcję z Xavim. Był aktywny w ofensywie, niezły w defensywie, ale najważniejsze jest to, ile okazji sprezentował kolegom. Gdyby okazali się być skuteczni choćby w przyzwoitym stopniu, to Iniesta mógłby ustanowić swój osobisty rekord asyst w jednym meczu.

Pedro - 3,5 - Kanaryjczyk dużo walczył i uczestniczył w grze wzajemnej, ale nie był zbytnio wydajny. Nie podejmował ryzyka na prawym skrzydle, które do czasu wejścia Tello praktycznie nie istniało. Często schodził do środka i odgrywał piłkę partnerom w najprostszy sposób, nie stwarzając żadnego zagrożenia. Błysnął raz w 68 minucie idealnie podając do Messiego, który zmarnował świetną okazję. Poza tym nieźle pracował w odbiorze, ale na lepszą ocenę to za mało w meczu, w którym drużyna po prostu potrzebowała bramek

Messi - 6 - Stosunkowo przeciętny mecz La Pulgi. Widać było, że stara się mieć duży wpływ na grę drużyny, co miało swoje odzwierciedlenie w próbach rozgrywania akcji i dogrywania otwierających podań, ale trzeba przyznać, że ta sztuka udała mu tak naprawdę tylko w 2 (Sánchez) i 17 minucie, gdy świetnie wypatrzył wbiegającego Iniestę. Poza tym często uderzał na bramkę, ale był albo nieprecyzyjny, albo jego strzały świetnie bronił Forster. Należy docenić bramkarza Celticu, ale takie sytuacje jak te z 68 oraz 75 minuty po prostu trzeba wykorzystywać nie dając rywalowi szans na skuteczną interwencję. W swoich dryblingach Leo był zbyt niedokładny i dość często obrońcy zatrzymywali go czystymi wejściami. No cóż. Grunt, że słabsze dni Messi miewa z rzadka.

Alexis - 2,5 - Najsłabszy w nieźle funkcjonującym zespole. Nie można odmówić mu dobrej współpracy z Albą, któremu kilka razy posyłał dokładne podania na obieg, ale w kluczowych momentach Chilijczyk zawodził. Najpierw już w 2 minucie spotkania zmarnował wyśmienitą sytuację sam na sam z Forsterem, a w drugiej połowie po raz kolejny nie wykorzystał faktu stanięcia oko w oko z bramkarzem Celtiku po świetnym podaniu od Alby. Do tych negatywów warto dodać, że to przez niego Szkoci mieli rzut wolny, z którego padła bramka. Na plus dokładne dośrodkowanie do Xaviego z 36 minuty, ale to za mało, aby zasłużyć na wyższą notę.

Rezerwowi: 

Tello - 6 - Wszedł po to, aby ożywić prawe skrzydło i należy mu oddać, że dośrodkowanie dające Barcelonie zwycięstwo miało miejsce właśnie z jego strony i po akcji, w której miał udział.

Villa - 6 - Mało brakowało, by El Guaje wpisał się na listę strzelców. Niestety, jego szybko oddany strzał zatrzymał się na słupku. Brawa za próbę i inne przejawy odnajdywania się w gąszczu szkockich nóg.

* Zawodnik Mecz wg Redakcji FCBarça.com

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (134)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze