Kolejny mecz ze straconą bramką

Looky

24 października 2012, 10:43

Mundo Deportivo

77 komentarzy

Nikt nie wątpi w jakość Víctora Valdésa, ale fakty są takie, że szczęście mu w tym sezonie nie sprzyja, co uwidoczniło się w meczu z Deportivo oraz w mniejszym stopniu a z Celtikiem.

Jeśli przeanalizować szanse Celticu, Valdés miał spokojny wieczór. Piłkarze Neila Lennona praktycznie nie uderzali na jego bramkę, a stracony gol znów był wynikiem pecha. Mimo tego, postawa Valdésa wzbudza dyskusję. Nie ze względu na popełnione błędy, lecz zachowawczą postawę w niektórych sytuacjach, zwłaszcza w walce o górne piłki. Publiczność na Camp Nou pokazała mu jednak swoje wsparcie.

Przy akcji bramowej Celticu Barça miała oczywiście dużo pecha, bo piłka po strzale Samarasa odbiła się od Mascherano i zmyliła Víctora. Bramkarz Barçy nie wystartował jednak do piłki, która bita była z rzutu wolnego, a wydawało się, że odważnie ją atakując, spokojnie był w stanie zażegnać niebezpieczeństwo. Podobnie było w drugiej połowie, gdy przy rzucie rożnym Valdés odprowadził tylko piłkę wzrokiem, a zawodnik Celticu strzelił blisko słupka jego bramki.

Víctor przyklejony był do linii i można było odnieść wrażenie, że nawet jego koledzy z drużyny nie chcieli narażać go na trudne sytuacje. Na pewno wpływ na dużą liczbę traconych goli mają ciągłe zmiany w obronie - brak Puyola i Piqué powoduje brak pewności i brak ochrony. Valdés niejednokrotnie udowadniał jendak, że jest bramkarzem najwyższej klasy i nie ma wątpliwości, że jak tylko ustabilizuje formę, znów będzie pewnym punktem zespołu Tito.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (77)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze