Na pomeczowej konferencji prasowej Tito Vilanova docenił postawę swojego zespołu. Barcelona wygrała z Celtikiem i po trzech kolejkach ma 9 punktów na koncie w fazie grupowej Ligi Mistrzów.
- Nie sądzę, że to było szczęście. Zamiast tego twierdzę, że mieliśmy pecha. Zasłużyliśmy, aby wygrać ten mecz wcześniej, ich bramkarz grał bardzo dobrze, poza tym trafiliśmy w słupek - powiedział na konferencji prasowej Tito Vilanova. Trener Barçy stwierdził, że jetgo drużyna udźwignęła ciężar spotkania i że na długo przed golem Alby mogła zdobyć zwycięską bramkę. Tito pochwalił charakter zespołu, który nie pierwszy raz w tym sezonie popisał się remontadą, ale przyznał, że brakowało trochę "iskry", co wynikało ze zmęczenia po sobotnim spotkaniu, które rozegrane zostało późnym wieczorem.
- Zmieniłem elementy w ataku, bo David mógł dać nam grę w polu karnym jako środkowy napastnik, dlatego że linie boczne zajmowali boczni obrońcy. Broniąc trzema zawodnikami, było ryzyko, wiedziałem, że przeciwnik ma potencjał w kontratakach. Alexis? Zmieniłem go, bo szukałem świeżości, szukałem więcej opcji. Mamy wystarczająco dużo ludzi, aby wnieść świeżość. Adriano, Bartra, Song, Alexis... Starałem się stosować rotacje, aby mieć tak świeżych ludzi, jak to tylko możliwe.
- Messi bez gola? Mówiłem wiele razy. Trudno jest mieć gracza prezentującego taki poziom. Nie mogę przekonać zawodnika, aby był rezerwowym. Dziś, bez wielkiego napastnika, stworzyliśmy okazje, aby wygrać.
- Wszyscy wiemy, jaki poziom prezentuje Sergio Busquets, który prawdopodobnie ejst najlepszym defensywnym pomocnikiem na świecie. Bardzo dobrze zaadaptował się do defensywy i świetnie operuje piłką. Alex Song jest bardzo dobrą alternatywą, gdy nie ma Sergio. Prawdopodobnie czuje się bardziej komfortowo, bo ma dwóch graczy z tyłu. W drugiej połowie bardzo nam pomógł.
- Decyzja o wystawieniu Bartry została podjęta "na dniach", po tym jak okazało się, że Piqué nie będzie gotowy. Jest szybki, bardzo dobrze wychodzi z piłką, dobrze gra w powietrzu. Jeśli Marc jest w pierwszym zespole, to dlatego, że ja tak zadecydowałem - stwierdził Tito, dodając że ona sam zablokował transfer środkowego obrońcy, bo zaufał obecnej drużynie.
- Celtic miał swoje szanse, okazał się trudnym rywalem. Mogliśmy nadziać się na kontrę, wiedząc jak szybcy są na 70-80 metrach za twoimi plecami, to mogło być groźne. To rzecz, do której obrona Barcelony jest przyzwyczajona. Byli także groźni przy rzutach rożnych i wolnych.
Na koniec nieco ironicznie skomentował ostatnie wyniki Barcelony. -Wcześniej mówili, że przynudzamy. Teraz więc już nie przynudzamy - powiedział.
Komentarze (47)