Co dalej z Grada d'Animació?

Looky

25 października 2012, 18:48

Mundo Deportivo

14 komentarzy

Opinia Mossos d'Esquadra, która nie dawała zielonego światła dla projektu Grada d'Animació, wydaje się możliwa do zmiany. Członkowie grupy Fanàtics, będącej promotorem projektu, zgodzili się, by katalońska policja mogła wykluczyć z projektu osoby budzące jakiekolwiek podejrzenia.

Fanàtics chcą zaakceptować warunki Mossos, która będzie mogła wykluczyć z Grada d'Animació osoby, które uzna za szkodliwe i nibezpieczne. Akceptacja ma być sposobem, aby popchnąć proces do przodu i utworzyć w końcu trybunę, gdzie najbardziej zagorzali fani będą mogli aktywnie dopingować Barçę. Informację tę potwierdzają członkowie grupy.

Cierpliwość członków grupy Fanàtics trwała dwa lata, w trakcie których klub również starał się zachować spokój w sprawie projektu, który umożliwiłby grupie 4 tysięcy kibiców żywiołowy doping na Camp Nou. Nie ma wątpliwości, że tak długie zwlekanie z podjęciem decyzji przez Mossos bardzo zmęczyło wszystkie strony zaangażowane w tę sprawę.

Niektórzy zastanawiają się czy Mossos d'Esquadra ma w ogóle odpowiednie kompetencje, aby ingerować w projekt Grada d'Animació, który ma swój odpowiednik niemal w każdym miejscu na świecie, na różnych poziomach rywalizacji, na różnych stadionach i w różnych dziedzinach sportu. Jeśli chodzi o Camp Nou, na razie pomysł wydaje się być  przeklęty. Członkowie Fanàtics wyrazili aprobatę, aby wstęp na trybunę miał każdy socio i zobowiązali się do utrzymywania wysokiego poziomu dopingu dla drużyny. Wszystko ma się odbywać z zachowaniem bezpieczeństwa i pełnej kontroli.

Przeciwnikiem była Mossos, która insynuowała na temat przemocy i skandali, jakie mają wywoływać kibice tworzący Grada d'Animació. Fanàtics ubolewają, że są ofiarami uprzedzeń i że osądza się ich o to, co w ogóle nie miało miejsca. Zasadnicze pytanie brzmi czy katalońska policja może stanowić prawo i decydować lub nakładać własne normy. Jak to się stało, że na Cornellà-El Prat jest Curva Jove, a w Gironie, Sabadell, Tarragonaie funkcjonują podobne grupy organizujące doping? Odpowiedź jest prosta: tam nikt nie pytał o zgodę, tylko Barça przedstawiła projekt na Zgromadzeniu Delegatów, a gdy ci go zatwierdzili, zwróciła się do policji o akceptację.

Nie można potępiać klubu za to, że chciał zapewnić maksymalne bezpieczeństwo na stadionie, ale odmowa organizacji  Grada d'Animació może być przyczyną konfliktów, zwłaszcza że inne tego typu projekty bez problemu są tolerowane na pozostałych katalońskich stadionach. Inne kluby nie wystąpiły o zgodę do policji, bo nie było to konieczne. Na finał sprawy dopingu na Camp Nou jeszcze poczekamy, pewne jest natomiast to, że kibice z Fanàtics przystają na warunki policji odnośnie członkostwa w projekcie. A to duży krok naprzód.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (14)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze