Dimitri Seluk nie wyklucza odejścia swojego klienta z Manchesteru City. Co więcej, przyznaje, że Yaya Touré potrzebuje nowych wyzwań i wśród potencjalnych kontrahentów wymienia Barcelonę.
Mimo że Yaya Touré jest jednym najlepiej opłacanych graczy City, agent naciska na Manchester City, aby ten przygotował podwyżkę dla piłkarza. Daje ku temu argumenty podobne, jak swego czasu Barcelonie. Obecnie Touré otrzymuje 150 tys. funtów tygodniowo, a premiami nawet 220 tys.
- Touré zrobił wszystko, co mógł w City i potrzebuje nowych motywacji. Chciałby podjąć wyzwanie. Może podpisać kontrakt z wieloma klubami, jak Chelsea, Bayern. Chcielibyśmy też zobaczyć jak Barça dołącza do wyścigu - powiedział dla goal.com.
Na razie jednak na te słowa zupełnie nie reaguje zarząd The Citizens i nie podejmuje rozmów na temat nowej umowy zawodnika, zdając sobie sprawę, że umowa obowiązująca teraz do 2015 roku w pełni chroni ich interesy. W momencie wygaśnięcia kontraktu Touré będzie miał 32 lata.
Komentarze (107)