Był już powołany na mecz finałowy o Puchar Króla z Athletic, który trafił w ręce Barçy. W 31 minucie wszedł na boisko w meczu rewanżowym o Super Hiszpanii przeciwko Realowi Madryt, po tym jak został wyrzucony Adriano.
Wydaje się, że dobrze wychodzą mu trudne spotkania. Wczoraj w Gran Derbi na Camp Nou Montoya zastąpił kontuzjowanego Alvesa w momencie, kiedy Madryt wygrywał 1:0. Zagrał jak weteran. Był bardzo blisko, aby zdobyć zwycięskiego gola na 3:2, ale niestety piłka trafiła w poprzeczkę.
Montoya po raz kolejny udowodnił, że można na niego liczyć, że jest zawodnikiem pierwszej drużyny ze względu na swoje zasługi i talent. Mimo, że po klasyku spotkał się z samymi pochwałami, włączając w to słowa uznania od Tito Vilanovy, obrońca żałował, że nie udało mu się zatrzymać Cristiano Ronaldo przy golu na 2:2. Bardzo żałował też strzału w poprzeczkę.
Przez najbliższe trzy tygodnie, z powodu kontuzji mięśniowej, nie zobaczymy w grze Alvesa. Będzie to dla Martina wielka szansa na grę, jak tylko wróci z eliminacji do Mistrzostw Europy 2013 przeciwko Danii z reprezentacją U-21. Zagra tam u boku innych wychowanków Barçy, którzy mogą być przyszłością tego klubu tj. Marc Bartra, Carles Planas, Sergi Roberto, Cristian Tello i Gerard Deulofeu.
Komentarze (106)