Sprawiedliwy remis w starciu gigantów

IceMan

7 października 2012, 18:49

1697 komentarzy

FC Barcelona

FCB

Herb FC Barcelona

2:2

Herb FC Barcelona

Real Madryt CF

RMA

  • Lionel Messi 29', 61'
  • 23', 66' Cristiano Ronaldo 

Zwycięstwo w dzisiejszym meczu oznaczałoby 11 punktów przewagi nad Realem i drogę do odebrania klubowi ze stolicy tytułu mistrzowskiego usłaną różami. Spotkanie zakończyło się jednak remisem, co chyba nie zadowala ani jednych, ani drugich. Pojedynek mógł się podobać, zwłaszcza w końcówce meczu, kiedy to Barça robiła wszystko by przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Nie udało się, przewaga Katalończyków nad Realem nadal wynosi tylko albo aż 8 punktów.

Wyjście piłkarzy na murawę tradycyjnie już miało miejsce przy wykonaniu hymnu Klubu a'capella w wykonaniu Cules. Ten stadion ożywa tylko w jednym przypadku, gdy przyjeżdża Real. Ale na takie wykonaniu hymnu warto czekać nawet cały rok, ciarki przechodzą po całym ciele. Spotkanie rozpoczęło się bardzo spokojnie. Obie drużyny znają się na wylot, Real zna wady i zalety Barcelony i odwrotnie. Ani Mourinho nie mógł niczym zaskoczyć Vilanovę, ani Vilanova Mourinho. W ostatnim meczu obu zespołów Madryt zaczął w iście szaleńczym tempie, czego efektem było całkowite zneutralizowanie Blaugrany i chyba tylko cud sprawił, że na Bernabéu w rewanżowym meczu Superpucharu po pierwszych dwóch kwadransach nie było manity. Dziś było inaczej, i Barça i Real rozpoczęły bardzo spokojnie. Na pierwszą godną uwagi akcję czekaliśmy do 12 minuty. Dośrodkowanie z prawej strony boiska trafiło do Karima Benzemy, który z woleja próbował zaskoczyć Víctora Valdésa. Strzał snajpera Los Blancos był jednak tak niecelny, że niewiele brakowało by futbolówka wyleciała na aut boiska zamiast do bramki Barçy. Kilka minut później doskonałą okazję do otwarcia wyniku miał Sergio Ramos. Z rzutu rożnego dośrodkowywał Khedira, do główki najwyżej wyskoczył Ramos i minimalnie chybił. W 22. minucie Barcelona nie miała już tyle szczęścia. Zespół Realu ośmieszył defensywę Blaugrany, a gola zdobył Cristiano Ronaldo. Kilka szybkich podań z pierwszej piłki całkowicie zaskoczyło Mascherano i spółkę. Winić za bramkę można z pewnością Daniego Alvesa i Víctora Valdésa. Brazylijczyk kolejny raz w obecnym sezonie kompletnie nie pokrył swojego rywala natomiast portero Barçy dał sobie strzelić gola przy krótkim słupku. Cristiano po zdobyciu gola pochwalił się swoją nową? fryzurą, choć szczerze mówiąc mając na głowie fryzurę a'la „wpadłem pod kosiarkę sąsiada" powinien na murawę wyjść w czapce albo kasku.

Niecałe 120 sekund później powinno być 2:0. Katalońska defensywa została upokorzona po raz drugi w ciągu paru chwil, ale na nasze szczęście sytuację, której zmarnować się nie dało... zmarnował Benzema, który sam nie mógł zrozumieć, jak tego nie trafił. W 27. minucie na boisku pojawił się Martín Montoya, który zmienił kontuzjowanego Alvesa. Patrząc na dyspozycję naszego prawego defensora ostatnimi czasy, wejście na murawę młodego wychowanka specjalnie mnie nie zmartwiło, wręcz przeciwnie. Mam jednak nadzieję, że uraz Daniego nie jest groźny, ale przyda mu się rozbrat z wielką piłką przez jakiś czas gdyż jego gra podobać się niestety nie można. Pierwsza godna uwagi akcja miała miejsce dopiero w 31. minucie i co ciekawego od razu przyniosła gola. Dośrodkowanie Pedro, katastrofalny błąd Pepe, który chyba sam nie wiedział w jaki sposób chce wybić piłkę, a takich prezentów Messi nie zwykł marnować, 1:1.

Do końca pierwszej części gry nic ciekawego się już nie wydarzyło. Spotkanie nie zachwycało, trudno za pierwsze 45 minut gry pochwalić również jakiegoś piłkarza. No może za wyjątkiem Özila, który swoimi stratami sprawiał wrażenie jakby starał się o transfer do stolicy Katalonii.

Druga połowa gry zaczęła się bardziej żwawo aniżeli pierwsza. W 51. minucie fatalny błąd popełnił arbiter spotkania Delgado Ferreira, który zamiast ewidentnego karnego podyktował... rzut rożny! Tak ot mała pomyłeczka. Pepe w polu karnym faulował Iniestę, ale sędzia widział to inaczej. Ciekawe, co na ten temat powie Pan wszystko widzący i wszystko wiedzący José Mourinho, który przy każdej okazji w sytuacji odwrotnej nie zwykł nie wypominać Barcelonie pomyłek sędziowskich na ich korzyść. W 59. minucie Barça miała okazję do zdobycia gola z rzutu wolnego. Rajd Messiego na bramkę Casillasa zatrzymał dopiero faul Xabiego za który Hiszpan powinien obejrzeć (drugi już) żółty kartonik. Ale dla Pana Delgado Ferreiry faule od tyłu ze strony Barcelony wyglądają inaczej niż te Realu. Do piłki w okolicy 25 metrów od bramki podszedł najlepszy piłkarz świata i udowodnił, że rzuty wolne opanował niemal do perfekcji. Przepiękna bramka Leo i Blaugrana wychodzi na prowadzenie. Radość z niego nie trwała długo. W 66. minucie wyrównał nie kto inny, jak Cristiano Ronaldo. Znów błąd defensywy, którą zaskoczył Özil, a najlepszy piłkarz klubu ze stolicy w sytuacji sam na sam nie dał najmniejszych szans Valdésowi. Chwilę później kolejną dobrą okazję miał Messi. Rajd Argentyńczyka, podanie do Alby, który szybko oddał piłkę Leo, ten uderzył jednak niecelnie.

W 76. minucie okazję miał Gonzalo Higuaín, który uderzył po krótkim rogu, ale kapitalnie interweniował Víctor Valdés. Na kolejną akcję czekaliśmy aż do 88. minuty. Wspaniała seria kilka krótkich podań w polu karnym Realu zainicjowała Barça, z 16 metrów fenomenalnie uderzył Martín Montoya, ale trafił tylko w poprzeczkę. Szkoda. Piłkę meczową już w doliczonym czasie miał Pedro jednak jego uderzenie z dystansu nieznacznie minęło lewy słupek bramki Casillasa.

Pojedynek dwóch wielkich zespołów miał dwóch wielkich bohaterów w osobach dwóch wielkich piłkarzy. Dwie bramki Messiego i Cristiano sprawiły, iż El Clásico skończyło się remisem, który pozostawia lekki niedosyt aczkolwiek podział punktów w dzisiejszym meczu wydaje się sprawiedliwy.

FC Barcelona: Valdés, Alves (27' Montoya', Mascherano, Adriano, Alba, Xavi, Busquets, Cesc (61' Alexis), Pedro, Messi, Iniesta

Real Madryt: Casillas, Arbeloa, Pepe, Ramos, Marcelo; Xabi Alonso, Khedira, Di María (86' Essien), Özil (80' Kaka); Cristiano, Benzema (61' Benzema)

Bramki:

0:1 Cristiano Ronaldo 22'

1:1 Messi 30'

2:1 Messi 60'

2:2 Cristiano Ronaldo 66'

Statystyki:

Strzały celne: 2-3

strzały niecelne: 4-4

spalone: 3-0

rzuty rożne: 7-2

faule: 18-16

żółte kartki: 2-4

posiadanie piłki: 64%-36%

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (1697)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze
« Powrót do wszystkich komentarzy