José Manuel Pinto w przyszłym miesiącu skończy 37 lat. Mimo że w sztani Barcelony jest prawdziwą dawką humoru, klub nie przedłużył z nim kontraktu, który obowiązuje do 30 czerwca 2013 roku.
Rezerwowy bramkarz Barçy już w styczniu może wrócić do Realu Betis, którego barw bronił w latach 1997-98. To właśnie z Sewilli trafił do Celty Vigo, gdzie spędził większość swojej piłkarskiej kariery. W styczniu Pinto będzie mógł już rozmawiać z innymi klubami w sprawie podpisania kontraktu.
Trener Betisu, Pepe Mel, już zakomunikował dyrektorowi sportowemu potrzebę sprowadzenia bramkarza gwarantującego pewną grę między słupkami. Mel nie może się przekonać do żadnego z trzech bramkarzy, których ma do dyspozycji. Dyrektor sportowy Vlada Stošic przypomniał więc sobie o Pinto, który ma być jego pierwszą opcją.
Komentarze (49)