W sobotę zarząd otrzymał od socios compromisarios zgodę na przeprowadzenie referendum w sprawie przyszłości Camp Nou. Do wyboru są dwie opcje - budowa nowego stadionu lub remont istniejącego, głosowanie na pewno nie odbędzie się jednak wcześniej niż za dwa lata.
W środowisku barcelonismo jednomyślną ideą jest konieczność stworzenia bardziej nowoczesnego obiektu. Teraz zarząd Barçy z Sandro Rosellem będzie miał dwa lata, aby przygotować oba "pakiety" i zanim dojdzie do referendum, przedstawić je członkom posiadającym kartę socio. Projekty, budżety i sposoby finansowania - to najistotniejsze kwestie, które muszą zostać zaplanowane.
Javier Faus w swoim przemówieniu podczas Zgromadzenia Delegatów podkreślił, że zarząd chce jak najdokładniej przedstawić koszty, z jakimi wiążą się oba projekty, a także sposoby finansowania, czyli krótko mówiąc, skąd będą pochodzić pieniądze na modernizację Camp Nou lub budowę nowego obiektu. Pewne jest to, że żaden proces nie zostanie uruchomiony dopóki dług nie zostanie zredukowany do 200 mln euro (teraz wynosi 335 mln - przyp. red.). Plany są takie, by wybrany projekt sfinansować z własnych środków bez sprzedaży aktywów. W przypadku budowy stadionu, brana jest pod uwagę możliwość zamiany gruntów.
Zarząd planuje komercyjnie wykorzystać projekt Sandro Rosella o nazwie "Espai Barça" (Strefa Barçy - zakładana modernizację terenu wokół Camp Nou - łączny koszt to 215 mln euro). W żadnym wypadku nie będzie się to tyczyć nazwy stadionu - zarówno w przypadku modernizacji Camp Nou, jak i budowy nowego stadionu. Może to dotyczyć innych obiektów, jeśli dany podmiot zapłaci klubowi odpowiednią kwotę, ale na pewno nie będzie miało wpływu na Camp Nou.
Decyzja, jaką socios podejmą w referendum będzie wiążąca i nieodwracalna. Mimo że za 3 lata kadencja Sandro Rosella dobiegnie końca, kolejny zarząd będzie zobligowany do podjęcia działań w sprawie stadionu, zgodnie z wynikiem głosowania członków.
Główną różnicą między projektem przygotowywanym przez obecny zarząd a "projektem Fostera", który kilka lat temu przedstawił Joan Laporta, jest niechęć do sprzedaży gruntów wokół Mini Estadi. Projekt Fostera zakładal właśnie sfinansowanie remontu ze sprzedaży tego terenu. Pomysł ten nie został zatwierdzony podczas Zgromadzenia Delegatów.
Dzisiaj pewne jest jedynie to, że zarząd pracował będzie nad dwoma projektami, aby socios mogli wybrać jeden z nich. Kluczowe będzie to, w jaki sposób zostanie zadane pytanie w referendum. To wydarzy się jednak dopiero za dwa lata.
Komentarze (45)