Leo Messi bagatelizował znaczenie sytuacji z 43. minuty wczorajszego meczu, gdy między nim a Davidem Villą doszło do utarczki słownej.
- Widzicie problemy tam, gdzie ich nie ma. Nie mam żadnego problemu z Guaje, wręcz przeciwnie. To normalne rzeczy, które zdarzają się podczas meczów. Nie tylko w tym spotkaniu miały miejsce - odparł Messi zapytany o wspomnianą sytuację.
Bohater wieczoru, Xavi Hernández, opowiadał o swojej bramce. - Spadła mi pod nogi odbita piłka, zobaczyłem dziurę i uderzyłem z podbicia; jestem bardzo zadowolony ze względu na to, co ten gol oznaczał. Czy była presja? Wyobraź sobie, to była 86. minuta, a chwilę wcześniej Valdés zatrzymał strzał Orellany - skomentował pomocnik.
Cesc Fàbregas, który miał kilka dogodnych okazji, powiedział po meczu, że czuje się bardzo dobrze. - Wiem jednak, że ludzie oczekują, że wcześniej trafię do bramki i mam nadzieję, że szybko to nastąpi. Brakowało nam zapalnika w pierwszej połowie, ale w drugiej cześci pokazaliśmy, ze jesteśmy wielkim zespołem.
Sprzeczka Messiego z Villą:
Komentarze (294)