Barcelona pokonała Getafe 4:1 w wyjazdowym spotkaniu na Coliseum Alfonso Perez. Bramki zdobywali Adriano, dwie Messi i David Villa.
Spotkania na Coliseum Alfonso Perez, jak pokazują statystyki, są dla Barcelony bardzo ważne. W dotychczasowej historii meczów obu drużyn zwycięstwo Dumy Katalonii oznaczało późniejsze mistrzostwo Hiszpanii, a porażka końcowy triumf Realu Madryt. Tymczasem na mały eksperyment ze składem zdecydował się Tito Vilanova, gdyż od pierwszej minuty na boisku nie pojawili się ani Messi, ani Dani Alves, a w ich miejsce wstawił Thiago i Montoyę.
Pomimo osłabień (kontuzja Iniesty, Alby i Alexisa) Barcelona zaczęła mecz odważnie i ofensywnie. Już w piątej minucie przed dobrą okazją stanął Tello, po podaniu od Fàbregasa, ale lepszy w bezpośrednim pojedynku był golkiper gości Moya. Na kolejną dobrą okazję Barça musiała pracować aż do 26. minuty spotkania. Po indywidualnej akcji Thiago uderzył z okolic 16 metra i pomylił się minimalnie, bo piłka trafiła w poprzeczkę. Sześć minut później podopieczni Tito Vilanovy dopięli swego. Cesc Fàbregas minął kilku rywali, wyłożył piłkę Adriano w polu karnym, który spokojnym strzałem pokonał bramkarza Getafe.
Chwilę później kolejny raz przed szansą na gola stanął Thiago, ale Moya znów, z trudem, ale zdołał wybić piłkę na na rzut rożny. Getafe próbowało odpowiadać kontrami, ale jedyną groźną okazję stworzyło sobie w 37. minucie spotkania. Po faulu Busquetsa przed polem karnym, z rzutu wolnego strzelał Pedro León, ale Víctor Valdés zdołał wybić piłkę. Do końca pierwszej połowy wynik nie uległ już zmianie i Barcelona schodziła do szatni z jednobramkowym prowadzeniem.
Na drugą połowę Barcelona wyszła w niezmienionym składzie, ale już 55. minucie doszło do wymuszonej zmiany. W starciu z rywalem urazu lewego kolana doznał Carles Puyol, ale na razie nie wiadomo jak poważna jest to kontuzja. Na pewno jednak nie doszło do zerwania więzadeł krzyżowych.
Trzy minuty później na boisku w miejsce Thiago pojawił się Leo Messi i nie trzeba było długo czekać na gole Argentyńczyka. Zanim jednak po raz pierwszy trafił do siatki miała miejsce najbardziej kontrowersyjna sytuacja w meczu. Argentyńczyk był wyraźnie faulowany w polu karnym, ale sędzia Teixera Vitienes nie widział przewinienia i odgwizdał rzut rożny, mimo że ostatni piłki dotknął Messi.
Co się stało to się nie odstanie i w 73. minucie sędzia podyktował rzut karny dla Barcelony i po faulu na Pedro jedenastkę na bramkę zamienił Leo Messi. Wystarczyło pięć minut, by Leo Messi, jako pierwszy zawodnik od 59 lat w historii Barcelony (ostatni był Kubala), zdobył dublet w pierwszych czterech meczach ligi hiszpańskiej. Piłkę z prawej strony dośrodkował wzdłuż pola karnego Montoya, gdzie idealnie ustawiony Argentyńczyk wpakował piłkę do siatki strzałem z najbliższej odległości.
Chwilę później padła niespodziewana bramka dla zespołu gospodarzy. Sarabia zdecydował się na strzał z dystansu i piłka po dwóch rykoszetach kompletnie zmyliła Víctora Valdésa i wpadła do siatki. Ostatecznie gol został zaliczony jako samobójcze trafienie Javiera Mascherano, który jako ostatni dotknął futbolówki.
Getafe tą bramką dostało wiatru w żagle, ale to do Barcelony należało ostatnie słowo w tym spotkaniu. W pierwszej minucie doliczonego czasu gry piękne podanie na wolne pole, do wprowadzonego w 75. minucie Davida Villi, posłał Cesc Fàbregas, a napastnik rodem z Asturii spokojnie wykończył akcję i ustalił wynik spotkania.
Spotkanie z Getafe miało być trudnym spotkaniem, ale nie taki diabeł straszny jak go malują. Barcelona bezboleśnie rozprawiła się z rywalem, z którym poległa w zeszłym sezonie. Bardzo cieszy dobra dyspozycja i mądra gra zespołu mimo braku Iniesty, Messiego, czy Daniego Alvesa w wyjściowej jedenastce. Zdecydowanie najgorszą wiadomością jednak jest kontuzja Carlesa Puyola, który naciągnął więzadła lewego kolana i będzie wykluczony z gry przez 4-6 tygodni.
Bramki: Adriano 0:1 32', Messi 0:2 73', Messi 0:3 78', Mascherano(sam.) 1:3 79', Villa 1:4 91'
Getafe: Moyá; Valera, Alexis, Abraham, Miguel Torres, Míchel (69' Lacen), Xavi Torres, Abdel Barrada, Diego Castro, Pedro León (79' Sarabia), Colunga (60' Alvaro Vazquez)
FC Barcelona: Valdés, Montoya, Puyol (57' Mascherano), Piqué, Adriano, Xavi, Busquets, Thiago (59' Messi), Pedro, Cesc, Tello (75' Villa)
Komentarze (1976)