Brahim Abdelkader ma trzynaście lat i sprawdza się na każdej pozycji w ataku. Szybki i zwinny, świetnie odczytuje grę rywala, potrafi strzelić z dystansu. Brahim wspiera także obronę i zawsze do końca walczy o piłkę.
Swoją przygodę z futbolem rozpoczął w Tiro Pichón. To w tym klubie został wypatrzony przez Málagę, gdzie spędził siedem ostatnich lat. W andaluzyjskim klubie zawsze grał ze starszymi chłopcami. Według swoich trenerów tak bardzo przewyższał zdolnościami rówieśników, że potrzebował dodatkowej motywacji.
W wieku dziesięciu lat odwiedził Camp Nou, gdzie poznał Guardiolę i Messiego. To wtedy zdecydował, że w przyszłości chce grać dla Barçy. Zeszłego lata FC Barcelona skontaktowała się z rodziną Brahima, aby zgodzili się na przejście syna do barcelońskiej szkółki. Jednak oferta prezydenta klubu z Málagi, szejka Al Thanina, w wysokości dziesięciu tysięcy euro rocznie, domu oraz szkolenia syna, przekonały rodziców chłopca, aby przynajmniej przez kolejny rok pozostać w Andaluzji.
Minął rok. Brahim wciąż chce grać dla Barcelony i do tej pory nie podpisał nowego kontraktu z Málagą. Pere Guardiola, brat Pepa, czuwa na tym, aby prowadzone obecnie negocjacje przejścia chłopca do La Masía zakończyły się powodzeniem. Mówi się, że Sandro Rosell jest gotowy wyłożyć do pięćdziesięciu tysięcy euro na ten cel.
O talencie chłopca świadczy także jego kontrakt z firmą Nike. Jest to coś niespotykanego w tak młodym wieku.
Komentarze (68)