Pedro Rodríguez dał wczoraj kolejny spektakl, jaki uwielbiają fani dobrego futbolu. Skrzydłowy Barçy ponownie jest tym szybkim, nieprzewidywalnym zawodnikiem, którego tak bardzo brakowało nam w zeszłym sezonie.
Pedro rozegrał wczoraj nie tylko dobry mecz, ale także zdobył dwa gole przedniej urody. Był bardzo aktywny od pierwszej minuty spotkania i w 26. minucie po raz pierwszy wpisał się na listę strzelców. Wykończył akcję pięknym lobem, jakiego nie powstydziliby się tacy wirtuozi, jak Leo Messi czy Andrés Iniesta. Po przerwie było podobnie, po znakomitym podaniu od Silvy, w polu karnym Arabii Saudyjskiej zachował się jak profesor. To był jego czwarty gol w reprzentacji Hiszpanii, w której zadebiutował w 2010 roku.
Początek sezonu w wykonaniu zawodnika, na którego kilka lat temu nie bał się postawić Pep Guardiola, jest naprawdę imponujący. Po nieudanym zeszłym sezonie, wydaje się, że powróciła najlepsza wersja Pedro i nie nękają go już demony przeszłości. W tym sezonie, w barwach Barçy, rozegrał 5 meczów, spędził na boisku 357 minut i zdobył dwa gole. Jego wkład w grę drużyny jest jednak dużo większy niż pokazują statystyki. Witamy Cię ponownie, stary dobry Pedro!
Pierwsza bramka Pedro (Hiszpania - Arabia Saudyjska 5:0):
Druga bramka Pedro (Hiszpania - Arabia Saudyjska 5:0):
Komentarze (121)