Trenerskie początki zawsze są trudne, zwłaszcza dla kogoś, kto przez cztery lata był najbliższym współpracownikiem Pepa Guardioli. Człowieka, który zmontował jedną z najlepszych drużyn w historii piłki nożnej.
Vilanova kontynuuje projekt swojego poprzednika, ale wprowadza również własne innowacje. Początek ligi jest dla 43-letniego trenera wprost wymarzony. Z mniejszymi lub większymi kłopotami klub zdołał zgromadzić dziewięć punktów w trzech meczach i z zaskakująco wysoką przewagą wyprzedza madrycki Real.
Filozofia gry nie zmieniła się. Dwa główne jej filary to posiadanie piłki oraz bardzo wysoki pressing, który pozwala odzyskać futbolówkę jak najbliżej bramki rywala. W kwestii taktyki Tito jest na razie wierny ustawieniu 4-3-3, co potwierdził w ostatnim wywiadzie Xavi. Opcjonalnym ustawieniem jest raczej 4-2-3-1 niż 3-4-3.
Poniżej przedstawiamy klucze, które mogą pozwolić Vilanovie odnieść sukces już w pierwszym sezonie pracy.
1. Do Klasyku Barcelona podejdzie z co najmniej pięciopunktową przewagą.
Już sam ten pierwszy punkt może doprowadzić do sukcesu, jeśli oczywiście zostanie zrealizowany. Po trzech kolejkach Barça ma pięć punktów przewagi nad najgroźniejszym rywalem i przed meczem z Realem zagra trzy spotkania w lidze: na wyjeździe z Getafe i Sevillą oraz na Camp Nou z Granadą. Real natomiast pojedzie na mecze z Sevillą i Rayo, a u siebie gościć będzie Deportivo. Trzecie Gran Derbi nowego sezonu odbędą się 6 lub 7 października w Barcelonie.
Kalendarz jest nieco bardzie korzystny dla drużyny ze stolicy Katalonii. Warto zwrócić uwagę również na terminarz Ligi Mistrzów, w której Real trafił do grupy śmierci i na początek zmierzy się u siebie z Manchesterem City, a przed Klasykiem pojedzie do Amsterdamu na mecz z Ajaxem. Barça z kolei zagra na inaugurację ze Spartakiem, w drugiej kolejce zaś zmierzy się z Benficą.
2. Song i Busquets mogą grać razem.
Początkowo wydawało się, że ustawienie 4-3-3 jest niepodważalne. To taktyka, którą Barcelona dobrze rozpoczęła rozgrywki ligowe. W zależności od meczu, Vilanova stosuje jednak jeszcze inne ustawienie – 4-2-3-1 – z Alexisem w roli fałszywej dziewiątki, Pedro i Villą na skrzydłach i Messim jako rozgrywającym. Przy takim ustawieniu możliwa jest wspólna gra Busquetsa i Songa. Jak się zatem okazuje, Kameruńczyk nie musi być tylko zmiennikiem Hiszpana.
3. Cesc odzyska swoją najlepszą formę.
W meczach o Superpuchar Hiszpanii Cesc zagrał tylko siedem spośród 180 minut. W innych meczach grał, ale nie pokazał się z dobrej strony i z pewnością nie takiej gry oczekiwano od byłego zawodnika Arsenalu, zwłaszcza mając w pamięci poprzedni sezon.
Wyzwaniem Vilanovy jest doprowadzenie Fábregasa do dawnej dyspozycji. Jednak jak powiedział sam piłkarz, może on „grać na trzech pozycjach, które okupują najlepsi piłkarze świata (Xavi, Iniesta, Messi). Guardiola używał ustawienia 3-4-3, by móc umieścić w składzie właśnie Cesca.
Czasem 25-letni Hiszpan gra na pozycji fałszywej dziewiątki, ale nominalnie jest to obszar Leo Messiego. Tito widzi Fábregasa również w środku lub z lewej strony na pozycji Iniesty. Ważne jest, by w stosowanych rotacjach Cesc dawał na boisku tyle co jego koledzy z murawy.
4. Krycie strefowe
Barcelona Tito, podobnie jak w przypadku Guardioli, przy stałych fragmentach gry dla rywali stosuje krycie strefą. Oznacza to, że zawodnik broniący nie ma przy rzutach wolnych czy rożnych przypisanego konkretnego rywala, ale strefę, której musi bronić.
Celem tej taktyki jest zachowanie maksymalnej odpowiedzialności w swoim obszarze. Warto dodać, że jeśli zawodnik przegra pojedynek jeden na jeden, nie stwarza to od razu klarownej sytuacji do zdobycia bramki. Minusem z kolei jest to, że dwóch obrońców może nie mieć obok siebie żadnego rywala, podczas gry trzeci będzie musiał zmagać się z trzema piłkarzami drużyny przeciwnej.
W rzeczywistości, Barcelona straciła gola po stałym fragmencie gry w meczu z Realem. Tito musi trzymać się tej taktyki i wciąż ją udoskonalać, bo w przeciwnym razie obrona będzie cierpiała.
5. Thiago będzie odgrywał ważną rolę.
W tych dniach, kiedy większość piłkarzy wyjechała na mecze reprezentacyjne, w stolicy Katalonii zostało jedynie pięciu graczy pierwszego zespołu. Jednym z nich jest Thiago Alcántara, zawodnik, w którego Tito bardzo mocno wierzy. Urodzony we Włoszech gracz wyleczył już kontuzję, z którą zmagał się trzy miesiące.
Tito jest zadowolony z rozwoju Thiago od dnia jego debiutu. Teraz 21-letni piłkarz jest w stanie dać trochę wytchnienia Xaviemu. Starszy z braci Alcántara ma zmysł taktyczny, siłę fizyczną i dobrze prezentuje się w grze w powietrzu. Chociaż nie jest zbyt wysoki, w ostatnim czasie poprawił się w tym elemencie gry i coraz lepiej idzie mu odgrywanie piłki głową oraz zdobywanie bramek tą częścią ciała.
Komentarze (35)