Puchar Gampera dla Sampdorii

Makaj

20 sierpnia 2012, 21:46

FCBarcelona.com/fot.Daylife

460 komentarzy

FC Barcelona

FCB

Herb FC Barcelona

0:1

Herb FC Barcelona

Sampdoria

Trofeum Gampera wraca do Włoch. Po siedmiu latach od triumfu Juventusu, Sampdoria Genua wygrała na Camp Nou 1:0 dzięki bramce Soriano z pierwszej minuty.

W drużynie Tito Vilanovy wystąpiło jedynie pięciu zawodników pierwszego składu (Pinto, Fontás, Dos Santos, Afellay, Villa). Resztę stanowili zawodnicy Barçy B. Taka sytuacja nie może dziwić, ponieważ wczoraj Barcelona grała mecz ligowy, a za trzy dni odbędzie się pierwsze starcie o Superpuchar Hiszpanii.

Mecz rozpoczął się od mocnego uderzenia, bowiem już w pierwszej minucie goście objęli prowadzenie. Po dośrodkowaniu Obiangi Fontása wyprzedził Soriano i strzałem głową z dziesięciu metrów nie dał szans Pinto.

Po 10 minutach gry pierwszy strzał oddali gospodarze, ale piłka po uderzeniu Dos Santosa minęła o dobre kilka metrów bramkę Romero. Na trybunach panowała iście piknikowa atmosfera, która prawdę powiedziawszy nie różniła się niczym od przeciętnego ligowego spotkania. Wśród widzów można było zaobserwować bohaterów meczu z Sampdorią sprzed 20 lat, szczególnie Ronalda Koemana, strzelca jedynej bramki w tamtejszym spotkaniu.

W 22. minucie z rzutu wolnego uderzał David Villa, ale strzelił wysoko nad bramką. Chwilę później Sampdoria zdobyła drugą bramkę, która nie została jednak uznana z powodu pozycji spalonej Estigarribii. W odpowiedzi Espinosa posłał dobre podanie wzdłuż pola karnego, do którego nie doszedł jednak Sergi Roberto.

Jak pewnie wszyscy wiedzą, napastnikiem włoskiej ekipy jest Maxi López, który kilka lat temu reprezentował barwy Barcelony. W 35. minucie Argentyńczyk miał dobrą okazję, ale mocny strzał z prawej strony pola karnego został obroniony przez Pinto. Jeszcze przed przerwą z dystansu (niecelnie) uderzał Afellay, a kilkadziesiąt sekund później Deulofeu minął Rossiniego i z ostrego kąta uderzył prosto w bramkarza.

W drugiej połowie emocji było jak na lekarstwo. Jedyną wartą odnotowania sytuacją jest ładna akcja gości z 65. minuty, kiedy wprowadzony niewiele wcześniej na boisko Pozzi znalazł się w sytuacji sam na sam z Pinto. Barcelona nie stworzyła sobie żadnych dogodnych okazji do zdobycia gola, nie mogła zatem nawet myśleć o wyrównaniu stanu spotkania.Vilanova zdecydował się na osiem zmian, wśród których warty odnotowania jest debiut w pierwszej drużynie 17-letniego Jeana Marie Dongou. Villa przebywał na murawie do 69. minuty.

Fiesta nie zakończyła się sukcesem, ale to nie było najważniejsze. Kibice dobrze bawili się już przed meczem, gdy odbyła się prezentacja pierwszego zespołu, wliczając w to Alexa Songa. Oby w czwartek Camp Nou zapełniło się do ostatniego miejsca, a fani mogli oglądać wygraną Barcelony.

FC Barcelona - Sampdoria Genua 0:1

Bramki: 1’ Soriano.

FC Barcelona: Pinto (69’ Oier); Montoya, Bartra, Fontàs (56’ Sergi Gómez), Planas (82’ Grimaldo); Roberto (69’ Patrick), Dos Santos (82’ Ilie), Espinosa (77’ Lobato); Deulofeu, Afellay (82’ Dongou) i Villa (69’ Roman).

Sampdoria: Romero; Berardi, Gastaldello, Rossini, Costa (45’ Castellini); Soriano (70’ Munari), Tissone (76’ Sampietro), Obiang (45’ Renan); Estigarribia, Maxi López (60’ Krsticic) i Antonio (60’ Pozzi).

Sędzia: Fernando Teixeira Vitienes.

Widzów: 55 498.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (460)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze