Tomić: Madryt nie mógł temu przeszkodzić

Rozwad

17 sierpnia 2012, 00:18

FCBarcelona.cat/Mundo Deportivo

7 komentarzy

Wczoraj o godzinie 16.30 został zaprezentowany nowy koszykarz Barçy Regal, Ante Tomić. Chorwat obok sekretarza technicznego Joana Creusa i dyrektora generalnego ds. koszykówki Joana Blade wziął udział w oficjalnej konferencji prasowej w sali konferencyjnej im. Ricarda Maxenchsa na Camp Nou.

Ante Tomić związał się z Klubem trzyletnim kontraktem z możliwością przedłużenia go o kolejny rok. W barwach FC Barcelony Regal będzie występował z numerem '44', który przez ostatni rok pozostawał bez właściciela, odkąd 'osierocił' go wieloletni zawodnik i kapitan Barçy - Roger Grimau. Chorwat przywitał wszystkich klarowną deklaracją. "Cieszę się, że jestem tu, w Barcelonie. Dam z siebie wszystko, aby wygrywać kolejne mecze i tytuły. Przede wszystkim chcę wygrać Ligę. W zeszłym roku miałem okazję, ale się nie udało. Teraz chcę tego dokonać z Barçą", wyznał.

Kontrowersyjna przeszłość w Madrycie

Jak zawsze przy okazji transferów z Realu Madryt do Barcelonu lub odwrotnie powstaje wiele kontrowersji, pytań i spekulacji. Jednak mierzący 218 centymetrów Ante Tomić nie miał zamiaru gryźć się w język podczas odpowiedzi na pytania dotyczące byłego klubu. "Przyszedłem do Barcelony, aby spróbować wygrywać trofea. Wygrane z Madrytem będą dodatkową motywacją. Jednak przede wszystkim chcę grać dobrze we wszystkich meczach, nie tylko w tych z Madrytem. To oczywiste, ze te spotkania będą trochę dziwne, ale takie jest życie... Ja chcę po prostu grać w koszykówkę", wyjaśnił.

Spytany o to, jakie były powody tego, że Madryt nie chciał uaktywnić klauzuli umożliwiającej przedłużenie umowy, odpowiedział: "Nie wiem dlaczego tak postąpili, ich trzeba o to zapytać". Następnie poproszono go o odniesienie się do tego, że Królewscy starali się zablokować jego przenosiny do Barcelony, twierdząc że nie pozwala mu na to kontrakt. "Real Madryt nie mógł temu przeszkodzić. Byłem świadomy, że w mojej umowie była tylko jedna, krótka klauzula w przypadku wyjazdu do NBA, więc nie było żadnego problemu", wyjaśnił. Następnie wyraził nadzieję, że fani nie będą wobec niego krytyczni ze względu na przeszłość. "Będę dawał z siebie wszystko na parkiecie. Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze, a fani godnie mnie przyjmą", powiedział.

Chociaż trener Realu Madryt, Pedro Laso nigdy publicznie tego nie przyznał, to uważał, że Ante Tomić jest po prostu soft, czyli brakuje mu charakteru, agresywności w grze i umiejętności obronnych. To właśnie z tego powodu oraz przez to, że kontrakt Tomicia to roczny wydatek dwóch milionów euro, Real Madryt nie zdecydował się przedłużyć umowy. W takich okolicznościach Chorwat postanowił dać swojemu byłemu trenerowi 'pstryczka w nos' i przyszedł na konferencję prasową w koszulce z wizerunkiem swojego idola - Muhammeda Ali, którzy jest metaforą wspomnianego charakteru, agresji i umiejętności.

Powody przyjścia do Barcelony

Ante Tomić był również pytany o powody kontrowersyjnej decyzji przyjścia z Realu Madryt do Barcelony. "Myślę, że styl Barcelony bardziej dostosowuje się do moich koszykarskich walorów. Chce grać, rozwijać się i podnosić swój poziom", rozpoczął. "Xavi Pascual (trener Barçy Regal) bardziej współpracuje z pivotami. Barça naprawdę prezentuje świetną grę wewnętrzną w ostatnich latach", powiedział, jednocześnie żałując, że zupełnie inne założenia taktyczne preferował Pedro Laso. "Z Messiną zespół miał zupełnie inny styl, lepszy dla mnie, gdzie mogłem udowadniać grą mój talent. Laso nie stawiał na grę wewnętrzną. Myślę, że tutaj (w Barcelonie) ponownie będę mógł rozwinąć skrzydła", wyznał.

Dlaczego numer '44'?

Ante Tomić w barwach FC Barcelony Regal będzie występował z numerem '44' na koszulce. 25-letni Chorwat tłumaczył powody wyboru takiego, a nie innego 'numerka'. "Mój numer to '4', na zawsze. Jednak tutaj nie mogłem go wybrać (w Barcelonie ten numer jest zastrzeżony, przez specjalne zasługi Andrésa Jiméneza - przyp.red.). Ten numer jest moim ulubionym, towarzyszył mi podczas całej kariery. Jednak skoro nie mogłem wybrać '4', to pomyślałem, że '44' brzmi dobrze", wyjaśnił.

Creus o sprawach bieżących

Podczas konferencji prasowej głos zabrał również sekretarz techniczny, Joan Creus. Mówił między innymi o negocjacjach ws. kontraktu z Víctorem Sadą. "Jesteśmy bardzo bliscy osiągnięcia porozumienia. Wkrótce damy wszystkim odpowiedź, która myślę, że będzie korzystna dla obu stron", powiedział. Creus zapowiedział również, że nie przewiduje kolejnych transferów i jest zadowolony z obecnej kadry. "Mamy młodą drużynę. Na każdej pozycji posiadamy wielkich zawodników i myślę, że będziemy prezentować nowoczesną koszykówkę", wyznał. Odniósł się również do samych negocjacji z Ante Tomiciem. "To były dość szybkie negocjacje. Po tym, jak jego były klub postanowił nie przedłużać z nim umowy, on chciał tutaj przyjść i my również tego chcieliśmy. Dlatego były to stosunkowo łatwe i szybkie negocjacje", zakończył.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (7)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze